10 kwietnia – czas absurdu i paranoi smoleńsko-katyńskiej


Katyńsko-smoleński obłęd moherowo-narodowy

Jak co roku znów mamy 10 kwietnia i znów wokół smoleńskie i katyńskie pitolenie głodnych kawałków pełnych  absurdu kaczystowskiego. Normalni ludzie szukają stacji telewizyjnych wolnych od smoleńskiego obłędu i kaczystowskich polityków. 

Pierwsze znane wzmianki historyczne o Smoleńsku pochodzą z 863 roku czyli z IX wieku. Smoleńsk był ośrodkiem plemienia Krywiczów i ważnym punktem na szlaku „od Waregów do Greków”. Od 882 roku Smoleńsk wchodził w skład Rusi Kijowskiej. Od XII wieku jest to stolica Księstwa Smoleńskiego.

Paranoja Smoleńska

Paranoja Smoleńska – Obłęd Katolicko-Narodowy

W roku 1395 Wielki Książę Litewski Witold (Vytautas) w ramach podboju Rusi z podjudzenia przez Polskę opanował Smoleńsk, który odtąd należał przez jakiś czas do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W czasie napastniczej wojny polsko-rosyjskiej 1609-1618, Smoleńsk został oblężony i zdobyty 13 czerwca 1611 przez najeźdźcze wojska Rzeczypospolitej Polskiej.

Smoleńsk nigdy nie był częścią Polski, ale Polacy brutalnie najeżdżali Smoleńsk i okolice w ramach krwiożerczych chrześcijańskich krucjat katolickich sterowanych przez papiestwo, a mających na celu zabór i grabież ziem zdominowanych przez Prawosławie. 

W czasie walk z powstaniem Chmielnickiego latem 1654 roku trzy armie rosyjskie liczące łącznie około 200 000 żołnierzy odwetowo zaatakowały Rzeczpospolitą Polską, która regularnie dokonywała zbójeckich najazdów na ruskie ziemie. 7 lipca 1654 car Aleksy I Romanow obległ Smoleńsk, który po obronie skapitulował 3 października 1654 roku. Na mocy kończącego wojnę rozejmu w Andruszowie w 1667, Smoleńsk przeszedł z powrotem do Rosji.

Bitwa pod Smoleńskiem 1812 – to wielkie napastnicze ze strony polskiej starcie zbrojne, które miało miejsce w dniach 16–18 sierpnia 1812, w czasie kampanii rosyjskiej Napoleona. Polacy jako manekiny i mięso armatnie atakowali rosyjski Smoleńsk i okolice. Na polu bitwy zginęło przynajmniej 11 tysięcy Rosjan i około 9 tysięcy Francuzów i Polaków. Głównie Polacy byli w tej napastniczej bitwie rzeźnikami mordującymi Rosjan. Dane pomijają milczeniem rzeź okolicznej ludności dokonaną w imieniu Napoleona głównie polskimi rękami. Francuzi byli przerażeni zwyrodniałymi ekscesami dokonywanymi na rosyjskich żołnierzach i ludności cywilnej przez Wojsko Polskie.

Inwazja na Rosję z 1812 roku podyktowana była imperialną nienawiścią Francuzów, Niemców i Polaków do Rosjan. Łącznie w inwazji antyrosyjskiej brało udział przynajmniej 90 tysięcy polskiego mięsa armatniego, a to jest akurat tyle ile współcześnie liczy aktyw moherowych beretów zionących paranoidalną nienawiścią do Rosji i Wschodu. Napoleon stracił w samobójczym i bezrozumnym ataku na Rosję i Moskwę ponad 580 tysięcy żołnierzy (ponad 90 % stanu osobowego armii), w tym prawie wszystkich z 90 tysięcznego korpusu polskich rzezimieszków. W wyniku tej głupoty Polska popadła w niewolę rosyjską dynastii Romanowów, a ponad 200 tysięcy żołnierzy, w tym przynajmniej 40 tysięcy Polaków trafiło do carskiej niewoli.

Wszystkich pojmanych do niewoli Polaków wcielono do pułków granicznych armii carskiej i skierowano na Kaukaz, do południowej Syberii i na Ałtaj. W tym czasie trwały tam wojny z Turcją. Polacy w większości zostali wcieleni do terskich i kozackich pułków, jako najwierniejszych pułków cara, gdzie mieli zwyczajnie przechlapane, a po zwolnieniu z armii musieli pędzić życie przymusowych osiedleńców jako niewolnicy lub chłopi.

I tak to nastał Katyń roku 1940 jako zwrot karmana ciążącego na Litwinach i Polakach od czasów zbójeckich najazdów Księcia Witolda. Czas przestać o tych rzekomych krzywdach katyńsko-smoleńskich trajkotać, żeby się w okolicy Smoleńska więcej polskich samolotów nie rozbijało, gdyż wszystko to są skutki złego, mrocznego, piekielnego karmana, reakcji zwrotnej za zło i cierpienie zadane tamtejszej ludności przez nieokrzesanych polskich rzezimieszków mających niezdrowe chucie do podbijania i grabieży ziem ruskich, do mordowania braci słowiańskich, najbliższych Narodowi Polskiemu mentalnie i etnicznie.

Polska jako mały insekt powinna przestać kąsać złośliwie wielkiego polarnego niedźwiedzia jakim jest Rosja. Wtedy zły karman polskich najazdów ma szansę ulec rozpuszczeniu i zabliźnieniu. Inaczej kolejne powtórki z historii są gwarantowane, w postaci kolejnych rzezi wojennych, jako że karman jest losem który kołem się toczy, a przecież tylko dogłębne zrozumienie przyczyn karmicznego kołowrotu historii, usunięcie z polskiego charakteru narodowego ksenofobicznej, absurdalnej i paranoidalnej nienawiści żywionej przez papieskich wysłanników diabła i szatana z Watykanu do Rosji może zły splot losu powstrzymać.

Rozpędzenie armatkami wodnymi smoleńskiej hołoty i swołoczy demonstrującej kolejnego 10 kwietnia z okazji smoleńskiego i katyńskiego pierdolca narodowego to tylko mała i dobra cena za tragicznie głupkowate błędy przodków pijanych do obłędu winem mszalnym katolickiej nienawiści do Rosji i Rosjan oraz wszystkiego co Wschodnie. Hitler także pełen był katolickiej nienawiści do Rosjan i Rosji. I dlatego zabił się na Rosji niczym żaba, która w amoku rzuca się aby zagryźć niedźwiedzia. Klerofaszym papieża Piusa i Hitlera czy Napoleona – oto co powinno być obce mentalności Narodu Polskiego. Tylko jak tę chorą z nienawiści katolickiej do Rosjan część Narodu poddać intensywnemu i skutecznemu leczeniu z obłędu antyrosyjskości?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “10 kwietnia – czas absurdu i paranoi smoleńsko-katyńskiej

  1. Kościół katolicki to zawsze zdrajca Narodu Polskiego. Targowica była katolicka, rozbiory były katolickie. Okupacja hitlerowska była katolicka. Adolf Hitler był politykiem Akcji Katolickiej w Niemczech. Akcja Katolicka rządziła Hitlerem, a Akcją Watykan i papież. Księża to od zawsze pijaki, zboczki, dymają dzieci na oazach, inkwizytorzy zbrodniarze. Nie ma nic dobrego w katolicyzmie. Pedofilia księży i zakonników katolickich trwa od 2 tysięcy lat. Te wszystkie narodowo-smoleńskie pomylone katolickie szantrapy powinno się leczyć w psychiatrykach!

    Pozdrawiam

    Zapraszam na dobre jedzonko i medytacje

    tel. 661 598 061

    Dorota Magda Weinar z rodu Kapiszka

    Gdynia
    Dorotka Cathering

    Antypedofilskie Bractwo Himawanti
    Region Trójmiejski
    ul. Chwarznieńska 111
    81-602 Gdynia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s