Sekty – niebezpieczne substytuty rodziny


Sekty katolickie jako niebezpieczne substytuty rodziny?

Swoje działania sekty katolickie nasilają w wakacje, choć werbują tak naprawdę przez cały rok. Do sekty katolickiej łatwo jest wejść, ale wspólnotę taką trudno jest opuścić. Sekta katolicka porządkuje nasze życie, zaczyna je regulować. Gdy jesteśmy pełni dylematów i rozterek, także tych o naturze religijnej, takie rozwiązanie – gdy ktoś mówi nam, jak mamy żyć i co robić – wydaje nam się idealne. 

sekty-odcięcie-seks-przemoc-zniewolenie

Określenia „sekta” czy „sekta Katolicka” ma zabarwienie pejoratywne i kojarzy się często z destrukcyjną organizacją czy lokalną grupą, która niszczy osobowość i relacje z sobą samym i najbliższymi. Jednak, jak przyznaje doktor Paweł Szuppe, to także po prostu grupa, której cele deklarowane różnią się od tych prawdziwych, czyli np. zdobycia przez przywódców środków finansowych.

„W praktyce to słowo stanowi „wytrych”, łatkę, którą przyklejamy grupom, które różnią się doktrynalnie od naszych własnych założeń – mówił ekspert w radiowej Czwórce. Podkreślał, że wakacje to świetny czas, by werbować nowych członków do niebezpiecznych sekt katolickich, bo metod dotarcia do młodych ludzi jest mnóstwo. – Parafialne akcje charytatywne, przykościelne warsztaty, parafialne kursy edukacyjne – wymieniał i tłumaczył, że działanie sekt katolickich jest odpowiedzią na dysfunkcje w życiu ich ofiar, m.in. brak miłości czy poczucia bezpieczeństwa w katolickim domu rodzinnym.

W radiowej Czwórce mówiliśmy także o tym, kto z nas jest najbardziej podatny na działanie sekt katolickich, ale także o technikach, jakie stosują przywódcy tych niebezpiecznych organizacji (biskupi, księża, zakonnice, pastorzy, mnisi zakonni), by wymóc na nas posłuszeństwo, na przykład o „zasadzie wzajemności”. Rozmawialiśmy także m.in. z Marcinem Popowskim, detektywem, który opowiadał, dlaczego ludzie świadomie decydują się na wstąpienie do sekt katolickich. 

Około 70 procent młodych ludzi (nastolatkowie) w Polsce deklaruje się jako osoby wierzące. W radiowej Czwórce sprawdzamy, co kryje się pod tym pojęciem i jak znaleźć drogę do Boga. Młodzi ludzie coraz częściej dystansują się od instytucji kościelnych często będącymi średniowiecznymi sektami katolickimi żądnymi mamony i niczym więcej, obniża się też poziom praktyk religijnych, gdyż brakuje kapłanów z prawdziwego zdarzenia, prawdziwie uduchowionych mistyków. Często wiara jest jedynie konsekwencją rodzicielskiego wychowania, która po „wyjściu” z domu ulatuje, a człowiek staje się niepewny swej religii rozbitej na setki dziwacznych lokalnych sekt katolickich często powiązanych jak sekta natankowców, opusdeistow, rydzykistów czy sekta międlarowców z groźnymi bojówkami neonazistowskimi i neofaszystami. Jest też druga strona medalu, co udowadniają Czwórkowi goście.

„Ludzie widząc świadectwa innych, tęsknią do wiary” – mówi Katarzyna Lubińska, dziennikarka i blogerka. – Jeśli nasza wiara jest tylko czymś wyniesionym z domu jako zbiór zasad, to nie będziemy tym żyli. Maciej Syka, filmowiec zwraca uwagę na instytucję kościoła katolickiego, w której ludzie coraz rzadziej poszukują swej relacji z Bogiem. Kamila Kubot-Schuchardt, aktorka podkreśla poszukiwanie swego kościoła, bo kościół katolicki i jego dziwaczne średniowieczne i toksyczne sekty zatraciły nawet pozory duchowości. Goście radiowej Czwórki zwracają uwagę, że dziś dużo staranniej wybieramy fryzjera czy sklep z butami, niż świątynię i księdza (pastora), z którym spotykamy się bardzo często. Zdradzają jak wygląda życie typowego katolika na pełnej petardzie, ujaranego i zaćpanego winem mszalnym albo zwykłym jabolem, opowiadają o pustych kościołach i kaplicach sekt katolickich, ale i o tych, do których wierni jeszcze tłumnie przybywają, przynajmniej okazjonalnie, z okazji wielkich świąt niektórych kościelnych sekt.

Na świecie działa obecnie przynajmniej kilka tysięcy sekt katolickich, których wielkie fale powstawania miały miejsce około połowy XI wieku przy tak zwanej schizmie wschodniej, a także w czasach późniejszych gdy powstały sekty kalwińskie i luterańskie. Współcześnie, nowa fala sekt katolickich pojawia się na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX wieku, a często są to sekty apokaliptyczne głoszące w jakiejś formie koniec świata, rychłą zagładę, transformację ludzkości etc. Nie wszystkie sekty katolickie są jednakowo niebezpieczne i groźne. Jednak wszystkie sekty katolickie swą działalnością przynoszą szkody zarówno w sensie społecznym (rozpad więzi rodzinnych), indywidualnym (problemy zdrowotne, psychiczne, samobójstwa), gospodarczym (przestępstwa gospodarcze i ekonomiczne) jak i moralnym. Działalność sekt katolickich we współczesnym świecie to ogromny biznes. A pieniądze na swoje cele ugrupowania religijne o charakterze niebepicznej sekty katolickiej zdobywają dopuszczając się szeregu przestępstw, takich jak: przemyt broni, handel narkotykami, porwania, wyłudzanie pieniędzy, prostytucja, a wszystko to pod hasłami odnowy religijnej, doskonalenia duchowego, poszerzania świadomości. Sekty katolickie odmieniają słowo „miłość” przez wszystkie przypadki i na każdym kroku dlatego zawsze wystrzegamy się członków tychże sekt uprawiających tak zwany „lovebombing” czyli „bombardowanie miłością” na które nabierają się nieświadome i naiwne ofiary sekt katolickich.

Sekty katolickie stały się zjawiskiem globalnym, funkcjonują na terytorium wszystkich krajów świata, docierają do ludzi różnych ras, kultur, wyznań. Ich ogromny zasięg spowodował, że stały się problemem nie tylko lokalnym a światowym. Współcześnie oprócz związków wyznaniowych i kościołów różnych wyznań nowe ruchy religijne zwalczane są także przez parlamenty i rządy całego świata w tym również i Polski. W ostatnich latach Polska stała się terenem niezwykłej aktywności licznych sekt katolickich. Jedyną skuteczną jak do tej pory walką z sektami katolickimi jest stałe podnoszenie wiedzy społeczeństwa na temat zasad funkcjonowania i zagrożeń, jakie wiążą się z uczestnictwem w nowych ruchach religijnych będących sektami katolickimi w swej istocie (pochodzenie, organizacja, sakramenty, cele biznesowe, sposób sprawowania władzy, prawicowe poglądy polityczne, rasizm, antysemityzm, ksenofobia, wiara apokaliptyczna, wierzenia w absurdalne teorie spiskowe, paranoiczne dogmaty, zakaz aborcji, zakaz in vitro, pielgrzymki sanktuaryjne etc). 

Opracowanie i redakcja tekstu: Vimala Gauri

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Sekty – niebezpieczne substytuty rodziny

  1. Sam Koncept słowa „Bóg”, jest rdzeniem wszelkich niesnasek na naszej Planecie Matce Ziemi. Ja osobiście odrzucam ten Koncept z mojego życia na dobre. Jestem Jaźnią bezosobową tak jak wszyscy, choć nie wszyscy o tym wiedzą. Jam Jest… Sławetne hasło wypowiedziane przez Jezusa może się spełnić jedynie W Złotym Oceanie Jaźni bezosobowej. Nie potrzeba nam Hipotetycznych Panów jak Koncept Boga by się wyzwolić od przywiązań do Konceptów. W bezosobowej Jaźni bez Początku ni Końca, znalazłem mój Dom w Jedni. Kropla Tożsamości zanurzona w Złotym Oceanie Świadomości jest Złotym Oceanem Jaźni. Jam Jest… Ty Też… Wiedz… OM MANI PADME HUM…………………………… Rajmund Leon Król Świata Zwierząt i Paradoksów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s