LALITAMOHAN


Mohan Ryszard Matuszewski i Bractwo Himawanti

Antyklerykalizm - Zakaz Krzyżowania

Stop zbrodniom inkwizycyjnego krzyżowania Narodu Polskiego

Antypedofilskie Bractwo Himawanti zasłużyło się w Polsce wielce w ujawnianiu licznych skandali w których o pedofilię oskarżeni i skazani zostali zboczeńcy seksualni molestujący, wykorzystujący i gwałcący dzieci, w tym katoliccy księża, biskupi, prałaci, katecheci, harcmistrze i inni działacze, aktywiści oazowi. Media brukowe o profilu propedofilskim i kościelno-faszystowskim zarazem, takie jak Gazeta Polska, Newsweek Polska, Rzeczpospolita, Gazeta Pomorska, TVN, Gazeta Świętojańska, Pani Domu czy lokalna Gazeta Wyborcza i im podobne co pewien czas podejmują kampanię oszczerstw, pomówień i kłamliwej goebbelsowskiej w stylu propagandy mającej na celu zdyskredytować wybitnego terapeutę i mistrza rozwoju duchowego Mohana Ryszarda Matuszewskiego i prowadzoną przez tę wybitną jednostkę działalność terapeutyczną oraz uzdrowicielską i duchową. Spróbujmy zobaczyć czego w zgodnym chórze nienawidzą wrogowie Mohana Ryszarda Matuszewskiego wśród których są faszystowsko-prawicowi działacze inkwizycji oraz pedofilska mafia, także księża pedofile.

Zwyrodniali hipokryci i oszczercy z tych i podobnych im brukowców nigdy nie rozmawiali z Mohanem Ryszardem Matuszewskim, nie przeprowadzili wywiadu, a na propozycję zamieszczenia rzetelnego wywiadu z autoryzacją odpowiadają bezczelnie, że ich brukowe tytułu prasowe nie są miejscem dla wypowiedzi Mohana Ryszarda Matuszewskiego, który jest tylko oszczerczo pomawiany, znieważany, oczerniany, wyzywany – ale NIE MA PRAWA SIĘ BRONIĆ. Żaden głos w obronie Mohana Ryszarda Matuszewskiego nie jest w tych chorobliwie skatoliczałych faszystowskich trybunach inkwizycji dopuszczany. Prośby o zamieszczenie sprostowań pozostają bez echa. Nieuczciwi i zakłamani w swej prawicowości dziennikarze czy może raczej pismacy nie raczą nawet odpowiedzieć na pisemne protesty przeciwko oczernianiu. Taką hipokryzją, oszczerczą obłudą, zakłamaniem śmierdzi katolicka prasa, radio i TV w Polsce, podobnież katolicko-faszystowskie portale pokroju wiara.pl, effatha.org, psychomanipulacja.pl oraz kilkanaście podobnych. Problem w tym, że media te są bardziej w rękach zwyrodniałych nazistów, faszystów i grup ultrakonserwatywnych oszołomów niźli w rękach katolików…
W internecie Mohan Ryszard Matuszewski oraz Antypedofilskie Bractwo Himawanti jest „bezinteresownie” atakowane i poniżane przez pewne propedofilskie grupki i osoby, które bądź same są pedofilami czy pedofilkami, bądź w ramach fałszywie pojętej wolności popierają ideologicznie pedofilie i domagają się legalizacji tego zboczenia seksualnego. Mamy tutaj blog biseksualnej lesbijki Marii Sobolewskiej, która mając ksywkę Astroamaria brutalnie lży i znieważa ofiary pedofilów i pedofilek, które uczęszczają do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti na rozmaite terapie neutralizujące traumę molestowania czy gwałtu. Astromaria Sobolewska jest żywo zainteresowana dyskredytacją naszej szlachetnej działalności pomocy ofiarom gwałconym i wykorzystywanym seksualnie, zatem jak widać to skłonności seksualnie w świetle nauki bardzo wątpliwe moralnie powodują taką wredną i szkodliwą osobą do znieważania i zwalczania Antypedofilskiego Bractwa Himmawanti. Osoba ta jest na tyle pomylona umysłowo, że promuje paranoiczne, chore teorie spiskowe w które wierzy, zatem widać żyje w świecie nierealnym, a jej poplecznictwo dla pedofilii jest być może także częścią chorobowych zaburzeń seksualnych i psychicznych. Takich pomylonych jest więcej, chociażby środowisko związanych z sektą regresing paraterapeutów satanistycznych kierowanych przez znanego satanistę i psychotronika Leszka Żądło z Tolkmicka oraz Ewy J. Kałuskiej rezydującej pod Poznaniem. Antypedofilskie Bractwo Himawanti za swoją dobroczynną dla ofiar gwałtów, przemocy i pedofilii działalność było nękane także przez pedofilską mafię powiązaną z policją oraz wymiarem sprawiedliwości, w tym w Bydgoszczy, Chorzowie, Częstochowie, Gdańsku, Głubczycach, Krakowie, Lublinie, Opolu, Warszawie, Szklarskiej Porębie, co jak widać pokrywa się z mapą działalności pedofilskich gangów żyjących z produkcji pornografii dziecięcej oraz z pracy dzieci w pedofilskich burdelach, co jest hańbą na Narodzie Polskim od 1989 roku, kiedy to zjawisko peodfilii zaczęło się nasilać!
Chwała Bogini Himawanti
W Indii, Tybecie i Persji powiada się jednak, że tylko Bhaktowie – Wielbiciele posiadają właściwy, prawidłowy wgląd w naturę Boskich Inkarnacji, które zasługują na tytuł GURU, szacunek, podziw, cześć i uwielbienie jako dusze oczyszczone, oświecone, pochodzące z Niebios! Tylko uczniowie i bhaktowie wedle nauk Świętych mają zdolność do wypowiadania się o tym kim jest duchowy nauczyciel, mistrz czy lider nauczający medytacji. W przypadku Mohana Ryszarda Matuszewskiego źródłem nienawiści. oszczerstw i pełnych hipokryzji kłamstw w brukowej prasie są głównie pedofile i osoby o pedofilskich skłonnościach. Zwalczają Mohana Ryszarda Matuszewskiego dlatego, że prowadzi od 1980 roku profesjonalne terapie dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Jako pierwszy w Polsce ujawniał skandale pedofilskie w Kościele katolickim i rolę papieża Karola Wojtyły – Jana Pawła II  w ukrywaniu dziesiątek tysięcy zboczeńców seksualnych w sutannach. Wszystko to jasno wynika z faktograficznej biografii Mohana Ryszarda Matuszewskiego…

Kim jest Mohan Ryszard Matuszewski?

Mistrz Duchowy Mohan Ryszard Matuszewski

Lalit Mohan G.K. – Mohan Ryszard Matuszewski – urodzony dnia 7 lutego 1962 w Człuchowie na Pomorzu – antyklerykał, jogin, ekolog, szachista, wybitny uzdrowiciel duchowy, terapeuta ofiar przemocy, terroru policyjnego, gwałtu i pedofilii kleru; lider i mistrz duchowy Zachodniego Zakonu Sufi oraz antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti. Przez lata działał w Stowarzyszeniu Aikido Aikikai Polska, także pracując w Zarządzie. Udzielał się aktywnie w propagowaniu sportu masowego AZS. Od dzieciństwa pasjonuje się astronomią, fizyką, cybernetyką, medytacją oraz zielarstwem. W drugiej klasie szkoły podstawowej zaatakowany przez księdza pedofila, w obronie własnej zwyczajnie obciął księdzu pedofilowi w Breńsku jaja razem ze zboczonym penisem.

Mohan Ryszard Matuszewski – Swami Śjam Lalit Mohan G.K. reprezentuje tradycję duchowości i kultury wedyjskiej i brahmanów, także w jej późniejszej hinduistycznej wersji i jej tradycyjne metody terapii oraz duchowego rozwoju wywodzące się z Indii, Tybetu, Kaszmiru i Tajlandii. Stoi na czele śiwaickiego nurtu kulturalno-duchowego zwanego Bractwem Zakonnym Himawanti, które jest zgromadzeniem osób studiujących i praktykujących tantrę, jogę, medytację, szamanizm, ajurwedę, kultowe metody rozwoju duchowego oraz terapie ofiar m.in molestowanych w dzieciństwie przez księży lub zakonnice. Mohan Ryszard Matuszewski jest wybitną jednostką prowadzącą wiele różnych aktywności służących powszechnemu dobru społecznemu, oraz dobru i szczęściu poszczególnych jednostek.

Między innymi jest autorem kilku tysięcy stron nauk oraz tłumaczeń o jodze, wielu książek z dziedziny filozofii orientalnej, psychosyntezy, jogi, medytacji i rozwoju osobistego, które są zachwalane przez wiele znanych na świecie osobistości, znawców tematyki, m.in. joginów takich jak Swami Janglidas Maharaj, Sathya Sai Baba czy Swami Premananda z Indii.

Oprócz wedyjskiej działalności religijno-duchowej w charakterze nauczyciela tantry i jogi, jest również wyświęconym Mistrzem Duchowym Zakonu Sufickiego, a także Mistrzem wschodniej sztuki walki – Aikido i Aiki Jutsu. Człowiek o nieprzeciętnej inteligencji i charyzmie, podziwianej publicznie nawet przez swoich zajadłych fanatycznie-prawicowych dominikańskich wrogów, takich jak były poseł i rolnik – Ryszard Nowak czy Dariusz Pietrek.

Mohan Ryszard Matuszewski jest również aktywnym antyklerykałem walczącym o neutralność światopoglądową państwa i rozliczenie kleru katolickiego ze wszelkich przekrętów, oraz Ghandyjskim socjalistą, dążącym do przywrócenia powszechnego ładu i dobrobytu społecznego. Jako aktywny ekolog i wegetarianin promuje zdrowy styl życia i ideały zielonej rewolucji w dziedzinach głębokiej ekologii. Wproadził do Polski wiele idei, m.in. zielonych szkół dla dzieci i młodzieży, głęboką ekologię, ruch zielonych brygad. Jest również poetą, autorem kilku tomików poezji, dotykających swą głębią sedna człowieczeństwa i współczesnych problemów z nową inkwizycją katolicką dominikanów.

Od 1996 roku Mohan Ryszard Matuszewski stał się ofiarą inkwizycyjnych prześladowań, represji, publicznego oczerniania i znieważania w faszystowsko-katolickich mediach za którymi stoi katolicki kler o skłonnościach pedofilskich oraz polityczne lobby nieprzyjazne odmienności religijnej i wolności światopoglądowej. Mohan Ryszard Matuszewski publicznie powiedział o sobie, że jest wierzącym antyklerykałem, bo każdy kto poznał Boga, a widzi postępowanie kleru katolickiego nie ma innego wyjścia jak zostać antyklerykałem!

W 1996 roku Mohan Ryszard Matuszewski stał się obiektem brutalnych terrorystycznych napadów ze strony mnichów z Jasnej Góry w Częstochowie, napadnięty i pobity przez policję katolicką z Częstochowy, poszkodowany rewizjami, zatrzymywany na 48 godzin tak, aby nie mógł prowadzić zajęć, zniszczeniem mieszkania, rabunkiem czterech komputerów z Ośrodków Bractwa Himawanti w Człuchowie, Jaworznie i Toruniu. Jasna Góra brutalnie i bestialsko próbowała zlikwidować odbywające się w Częstochowie zloty ofiar gwałconych i molestowanych przez księży lub zakonnice w dzieciństwie oraz także przez pailińskich mnichów z Jasnej Góry. Paulini i poszczute przez nich zboczeńce posuwały się nawet do wybijania szyb w ośrodkach i klubach, gdzie prowadzone były zajęcia terapeutyczne z elemntami jogi, relaksacji oraz psychoterapii.

Współcześnie tysiące ludzi poszukują autentycznego Mistrza Duchowego, aby móc podjąć realną duchową praktykę i poważny trening rozwoju wewnętrznego, co nie jest możliwe bez podjęcia Duchowej Ścieżki opierającej się o starożytne inicjacje i bezpośredni przekaz praktyk duchowych jogi i tantry z ust Mistrza Duchowego do uszu Uczniów w autentycznej linii sukcesji zrealizowanych mistrzów o trwającej wiele tysięcy lat uznanej tradycji duchowej. W Polsce poszukujący duchowej drogi i światła oświecenia mają tak dobrze, że mogą skierować swoje kroki na naukę i podjąć praktykę duchową u mistrza Lalitamohan Baba Dżi! Swami Baba Lalitamohan-Ji reprezentuje tradycje nauk i praktyk mistrzów mądrości z Himalajów i jest sukcesorem linii przekazu tantrycznej laja jogi.

Lalita Mohan zajmuje się propagowaniem indyjskiej filozofii, medytacji, jogi, tantry, śiwaizmu, wedyzmu, sufizmu indyjskiego, aikido, aiki-jutsu, reiki, mahikari, mistyki judeo-chrześcijańskiej oraz psychotroniki. Uznawany przez indyjskich mistrzów duchowych za wtajemniczonego poprzez inicjację w kilkanaście ważniejszych systemów indyjskiej jogi oraz tantry. Główne nauki pobierał u nauczycieli śiwaizmu kaszmirskiego, ale także od buddyjskich lamów (Kalu Rimpoche) oraz mistrzów zen (Soen Sa Nim).

Ucząc się jeszcze w szkole podstawowej w Czarnem koło Szczecinka zaczął ćwiczyć jogę, w liceum w Szczecinku – aikido, aiki-jutsu i karate oraz zen. Pierwszymi nauczycielami aikido byli mistrzowie tej sztuki walki ze Szczecinka: Janusz Kowalski Daroszewski oraz Ryszard Leśniewicz a także mistrz aikido ze Szczecina Marian Osiński. POtem ćwiczył u Toshikazu Ichimura oraz Jacka Wysockiego. Do końca lat 90-tych brał udział we wszystkich wazniejszych stażach z przyjeżdżającymi do Polski mistrzami aikido oraz aiki-jutsu.

W Szczecinku od pierwszej klasy liceum o profilu matematyczno-fizycznym zostaje uczniem i wychowankiem właściciela obserwatorium astronomicznego, pana Adama Giedrysa, który jako pierwszy Polak astronom amator miał zaszczyt przebywać w komorze ciszy NASA służącej do treningów kosmonautów. Dzięki Adamowi Giedrysowi poznaje także pierwszego polskiego kosmonautę Mirosława Hermaszewskiego. Ryszard Matuszewski występuje także z referatami na seminariach astronomicznych.
W czasie studiów w Toruniu, nawiązał kontakty z organizacjami propagującymi wschodnią kulturę i wierzenia. Aikido uczył się m.in. od Toshikazu Ichimura, Asai, Tamura, Gozoshioda, Kobayashi, Nishio Sensei a aiki-jutsu od Y. Imoto Sensei.
Inicjowany w krija jogę w linii przekazu Paramahansa Yogananda.

Mohan Ryszard Matuszewski już w szkole podstawowej spotyka się z wykorzystywaniem seksualnym kolegów i koleżanek przez zboczonych duchownych chrześcijańskich. Postanawia zająć się pomaganiem ofiarom zboczeńców seksualnych, ofiarnie pomaga kolegom szkolnym molestowanym w rodzinie lub na plebanii katolickiej.

Od 1980 roku prowadzi profesjonalne terapie duchowe dla osób zgwałconych, wykorzystanych seksualnie, molestowanych w dzieciństwie, szczególnie przez katolickich księży i zakonników, najpierw w Szczecinku, potem w Toruniu. W latach 1990-1995 staje się pierwszym w Polsce terapeutą jawnie walczącym o prawa ofiar gwałconych przez księży, pastorów, zakonnice lub zakonników. Staje się znany jako terapeuta ofiar księży i duchowieństwa katolickiego!

Od 1981 do 1991 roku intensywnie propaguje rebirthing, szczególnie w zastosowaniu jako terapię dla ofiar przemocy domowej, osób wykorzystanych seksualnie poprzez kazirodztwo czy pedofilię oraz z osób z podobną traumą. Zajmuje się także promowaniem medytacji trójkątów, medytacji transmisyjnej oraz kursu cudów. Propaguje ideały zielonych brygad w Polsce dla rozwoju głębokiej holistycznej ekologii. W połowie lat 80-tych XX wieku znacząco wypromował w Polsce rebirthing, medytacje transmisyjne, kursy czakramów, medytacje trójkąty, sufizm, subudh, aikido…

Od października 1981 roku rozpoczyna w Toruniu otwartą działalność uzdrowicielską z pomocą rozmaitych wyuczonych wcześniej metod, jak akupresura, masaż stóp, masaż kręgosłupa, kręgarstwo, rebirthing, afirmacje, zielarstwo, bioterapia, usui reiki, mahikari, tai-rei-do, kiatsu, ajurweda…

W roku 1982 zetknął się z największymi znanymi nauczycielami sufizmu oraz subudh. W 1985 roku zostaje mistrzem duchowym indyjskich i perskich (irańskich) linii nauczania sufizmu oraz subudh.

W 1988 ściągnął do Polski Atuma O’Kane, Qahirę Qalbi oraz Ardwizurę Zitę Wagner – nauczycieli Zachodniego Zakonu Sufi (Międzynarodowy Zakon Sufi). Od 1988 roku kieruje Zachodnim Zakonem Sufi, najpierw od września 1988 roku jako Przedstawiciel Krajowy (Administrator), potem jako Przewodnik Duchowy i Mistrz Nauczyciel (Murszid). Zaprasza wielu mistrzów Zachodniego Zakonu Sufi, w tym ówczesnego Mistrza ZZS – Pir Vilayat Inayat Khan z Francji, Qahirę Qalbi, Munira Voss z Niemiec oraz Tereskę Buko z USA…

W 1991 roku zostaje przyjęty do Confraternity Sufi Order przez Pir Vilayat Inayat Khan stając się członkiem ścisłego kierownictwa międzynarodowego Zachodniego Zakonu Sufi. W 1993 roku wskutek afery zrobionej przez eSBeckie (SB/UOP) wtyczki w organizacji ZZS we Włocławku  kierowanie administracyjne polską organizacją ZZS powierza swoim uczniom i wychowankom.
W latach 1981-1985 uczęszczał w Toruniu na zajęcia buddyjskiej grupy Kuan Um oraz Wadżrajany. Uczył się m.in. od Soen Sa Nima oraz Kalu Rimpoche.

W 1982 roku przyjmuje także inicjację duchową w tantrę bengalską od mistrza Shree Shree Anandamurti oraz Shivananda Dada. Szybko staje się kandydatem na nauczyciela tantra jogi w linii tantry bengalskiej Shree Shree Anandamurti.

W 1983 roku w styczniu podjął inicjacje i święcenia w indyjskim ruchu tantry i jogi znanym w Polsce najczęściej pod nazwą „Himawanti”, „Bractwo Zakonne Himawanti” lub „Bractwo Himawanti”. Został wyświęcony jako mistrz duchowy jogi i tantry śiwaickiej w 1986 roku przez Swami Anandashiv. Promuje Bractwo najcześciej pod nazwą „Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti”, co dobrze służy podkreśleniu terapeutycznej aktywności dla ofiar molestowanych przez księży lub zakonnice.

Od 1991 roku coraz intensywniej zajmuje się propagowaniem Indyjskiej Medycyny Tradycyjnej Ajurwedy, północno-indyjskich sztuk walki kalaripayat, jogi i tantry przekazywanej przez mistrzów duchowych mieszkających w himalajskich pustelniach. Prowadzi także z pomocą orientalnych metod terapie duchowe dla ofiar księży pedofilów, zakonników pedofilów i zakonnic pedofilek, które to programy terapeutyczne przyciągają setki osób z całej Polski. Staje się obiektem obrzydliwych oszczerstw i ataków ze strony prawicowych oszołomów religijnych, którzy nie mogą ścierpieć mówienia głośno i pisania o kościelnej pedofilii kleru i duchowieństwa. Wiele ofiar kleru zachęconych przez Lalita Mohana zaczyna głośno mówić o pedofilii w Kościele.

Od sierpnia 1996 roku kilka razy napadany oraz często znieważany publicznie przez rozmaitych seksualnych zboczeńców, w tym pedofilów klerykalnych z ośrodków antysektowych występujących jawnie w obronie księży pedofilów. Największymi i najbardziej zajadłymi wrogami Mohana Ryszarda Matuszewskiego stają się obrońcy i poplecznicy księży pedofilów i zakonnic pedofilek tacy jak Ryszard Nowak ze Szklarskiej Poręby, Dariusz Pietrek z Chorzowa czy Katowic, dominikanin Tomasz Franc z Krakowa i Wrocławia, a także Paweł Królak z Lublina. Osoby te dokonują w kolejnych latach kłamliwych i oszczerczych publikacji oraz setek wpisów w internecie znieważających działalność Mohana Ryszarda Matuszewskiego.

Do większych napadów ze strony czarnej pedofilskiej mafii kościelnej na Mohana Ryszarda Matuszewskiego dochodziło w Częstochowie w 1996 roku w sierpniu, w czerwcu 1999 roku, także w Częstochowie – gdzie Lalita Mohan prowadzi liczne terapie dla ofiar księży i zakonników pedofilów. Także w 2002 roku w sierpniu – atak przez tzw. pedofilską mafię z Dworca Centralnego w Warszawie. W 2003 roku – atak pedofilskiej mafii z Bydgoszczy, a także kilka późniejszych incydentów, włącznie z próbą zabójstwa w 2005 roku przez działaczy ośrodka antysektowego KANA w Katowicach i Chorzowie!

Od 2006 roku publicznie znieważany przez członków pedofilskiej mafii „Lajsikonika” w popierającej pedofilię polskiej wikipedii, która zezwala jedynie na zamieszczanie anonimowych kłamstw, oszczerstw i pedofilskich enuncjacji mafii – stając się internetowym brukowcem.

Mohan Ryszard Matuszewski

Światło Błogosławieństwa dla Narodu Polskiego

Swami Śyam Lalita Mohan Babadżi

dla praktykujących rozwój duchowy, medytację, tantrę,  jogę…

Pisma takie jak Śri Gurugita mają zdolność wypowiadać się o Boskim Guru w sposób wiarygodny, gdyż ludzie którzy nie są Bhaktami czy Uczniami Duchowymi nie mają ani wglądu, ani wiedzy o Istocie Boskiego Guru! Dlatego żaden adept Jogi, Tantry czy Ezoteryki nigdy nie słucha o Guru czegoś co pochodzi z ust innych niźli usta szczerego i wiernego Ucznia Duchowego, Bhakty – Wielbiciela Boskiej Inkarnacji jaką jest powszechnie przez Mistrzów uznany Guru – Mistrz Dusz!!!

Swami Lalita Mohan G.K. Urodził się 7 lutego 1962 r. o 4.30 rano, wedle astrologów w czasie bardzo korzystnym dla zstępowania na Ziemię Avatarów, Wielkich,Proroczych Dusz, pomiędzy 5-8 lutym owego roku.

Dzieciństwo spędził będąc wychowywanym przez rodziców w głębokiej leśnej samotni, wiodąc w praktyce życie duchowego pustelnika. Od wczesnego dzieciństwa poznawał tajemnice gwiazd, obserwował niebo, studiował prawa wszechświata oraz tajemnice przyrody. Już w dzieciństwie, z pomocą ojca oglądał duszki przyrody, rozmaite duchowe istoty żyjące w lasach i pośród pól, nawiązując duchowe kontakty. Wolne chwile spędzał na spontanicznej kontemplacji Światła Słońca, Syriusza, Arcturusa, Andromedy, Mizaru a także innych kosmicznych obiektów i duchów. Spontanicznie wchodził w ekstazę podczas Pełni Księżyca oraz Zachodów i Wschodów Słońca. Matka zielarka nauczyła tajemnic ziół i leczenia ziołami, a ojciec leśnik i znawca dawnych słowiańskich misteriów wprowadził w pradawne tajemnice rodzimych kapłanów – szamanów!

Już w szkole podstawowej próbował psychofizycznych ćwiczeń Hatha Jogi, stopniowo wdrażając się w cały system ćwiczeń psychofizycznych i duchowych, wedle systemu Maliny Michalskiej. W szkole średniej o profilu matematyczno-fizycznym intensywnie praktykował sztukę Aikido, jednoczenia się z Boską energią Ki Wszechświata. Mając ledwie 16 lat, na przełomie I i II klasy liceum w wakacje, podczas medytacji Wojownika Szambala wszedł po raz pierwszy w stan całkowitego Samadhi przez Złota Bramę, osiągając Wniebowzięcie w sferę Złocistego Blasku Mistrzów Miłości i Mądrości. Cała Ziemia w tym doświadczeniu przeniknięta została złotym pyłem, a dusza Wojownika została wzięta do Krainy Szambali, do Pałacu Króla Mądrości i Złotego Miasta. Spontaniczne doświadczenie trwające cały wieczór i większą część nocy było przypomnieniem poprzednich żywotów, spontanicznym, naturalnym Oświeceniem oraz ukierunkowaniem do działalności w aktualnym życiu na Ziemi w służbie dla wyzwolenia ludzkości.

W 1983 r. otrzymał wtajemniczenia duchowe w Laya Tantrę stając się po pewnym czasie Mistrzem Duchowym indyjskiej Mohana Tantry, Laya Yogi oraz Ayurwedy, a także Kriya Yogi, Tantra Yogi, Bhakti Yogi, Hatha Yogi, Kundalini Yogi i wielu innych szczegółowych i specjalnych metod! W obecności swego ezoterycznego Mistrza Duchowego i Guru wielokrotnie osiągał ponowne wzniesienie i wzięcie do Krainy Złotego Blasku Mistrzów Mądrości. Przez swego głównego Mistrza Duchowego uznany za Inkarnację dwóch aspektów Boskości, Lalita – oznacza Szczęście, Harmonię i Piękno, a Mohana to Moc władzy nad iluzją, demonami i duchowym złem! Imię duchowe Mistrza oddaje jedność żeńskich i męskich pierwiastków Boskości, doskonałe Tao, Sadaśiwam!

W 1986 r. i w latach następnych Swamidżi osiągnął Wtajemniczenie Gwiazdy oraz Sądu Trzech Aniołów (Bogów) przenikając tajemnice Nieba i Ziemi. Już w szkole średniej rozwinął spontanicznie sztukę eksterioryzacji mogąc swobodnie podróżować po planie eterycznym, subtelnym, z czego często korzysta odwiedzając rozmaite światy żyjących duchów oraz wyższe cywilizacje żyjące na subtelnych planach. Od dzieciństwa jest postacią, dla której mistyka i metafizyka nie jest jedynie teorią, ale jest znakomitą praktyką i rzeczywistością.

Mistrz Lalit Mohan wielokrotnie też spotykał przedstawicieli innych, wyżej wymiarowych cywilizacji, a także duchowe istoty, eteryczne, niebiańskie osoby, w szczególności Dusze Wielkich Proroków w dawnych czasach żyjące na Ziemi jak Henoch, Noe, Abraham, Rama, Kriszńa, Zarathusztra, Mojżesz, Buddha, Patańdzali, Baba Dżi, Ćajtanja, Lao Tse, Jezus Chrystus, Mohammad, Shirdi Sai Baba, Vivekananda, Padmasambhawa czy Dattatreya! Dziś niesie ich Naukę i Praktykę innym ludziom, aby mogli doświadczyć Oświecenia i osiągnąć Wyzwolenie Duszy, Jaźni z materialnych więzów, które ograniczają Świadomość do ciasnych horyzontów fizycznego planu! Wielokrotnie otrzymywał przekazy i orędzia duchowe od wspomnianych Mistrzów i Świętych oraz od Aniołów (Dewów).

Otrzymał też wtajemniczenie w okultną Magię Fioletowego Płomienia St. Germaina, poznał gruntownie nauki Mistrzów takich jakich Umadevi Wanda Dynowska, Helena Roerich, Alicja Bailey, Mahavatar Babaji czy Shirdi Sai Baba. Od 1984 roku naucza Jogi Oddechowej i Sztuki Afirmowania. Mistrz Lalita Mohan jest znawcą oryginalnego Usui Reiki oraz Huny, nie tylko tajemnic Mantry, Yantry i Mudry jak na Mistrza 22 poziomów Mohana Tantry przystało! Mistrz Lalita Mohan G.K. posiada inicjacyjne wtajemniczenia m.in. w Ananda Marga Tantra Jogę, w Krija Jogę, Zakon Wschodu, Zakony Sufi, Usui Reiki, Mahikari, Mohana Tantrę, Laja Jogę, Śiwa i Śakti Jogę, święcenia kapłańskie w Linii Przekazu Himawanti i Śri Vidyam!

Mistrz Lalit Mohan Baba Ji zajmując się Sztuka Duchowego Uzdrawiania chętnie niesie pomoc wszystkim cierpiącym, a w latach 80-tych XX wieku e.ch. uzdrowił kilkanaście tysięcy ludzi z pomocą naturalnych terapii, a częstokroć cudów, stosując uzdrawianie wiarą! W 1982 r. został Mistrzem duchowej szkoły sufickiej, a w 1986 ostatecznie Mistrzem Duchowym Zakonu Himawanti, duchowego Braterstwa wszystkich Mistrzów, świętych i Proroków ludzkości. Dziś zajmuje się w szczególności prostowaniem błędów i wypaczeń w duchowych Naukach, przekazywaniem ezoterycznej Wiedzy Ćakramów, propagowaniem Ayurwedy, a także poszukiwaniem dusz zdolnych zostać duchowymi Uczniami dla otrzymania Oświecenia i Wzniesienia ku Złotemu Światłu! Setki wdzięcznych uczniów ciągle pamiętają wykłady i warsztaty ezoteryczne prowadzone chociażby w ramach radiestezyjnych klubów i federacji w całej Polsce w latach 80-tych XX wieku!!! Należy nadmienić, że Mistrz Lalita Mohan jest dobrym fachowcem i znawca tradycyjnych sposobów wahadlarstwa, ezoterycznej astrologii czy numerologii! Mistrz Lalita Mohan prowadzi także zaawansowane kursy rozpoznawania złych duchów i egzorcyzmowania, uwalnia od klątw i demonicznych opętań!

Na przełomie lat kończących wiek XX i rozpoczynających wiek XXI e.ch. przeszedł przez pasmo uciążliwych i potwornych prześladowań przez szatańska machinę nienawiści i terroru, jaka jest faszystowska inkwizycja. Został zamordowany pięcioma strzałami przez faszystowską policję polityczna CBŚ, pięcioma strzałami z broni maszynowej, a jednak powrócił do życia w sierpniu 2002 roku! Całe trzy dni przebywał w śmierci bestialsko zamordowany przez policję faszystowskiego reżimu II RP, ale cudownie, na rozkaz Boga powrócił do życia, aby kontynuować przeznaczona mu świętą Misję restytucji Dharmy, przywrócenia słowiaństwa, ustanowienia prawdziwej kultury duchowej. Dziś jest Mistrzem Zmartwychwstania i Wniebowzięcia, duchowej Ascencji, czego dostępowali jedynie najwięksi Prorocy ludzkości, jak Pan Kriszńa, Pan Buddha, Pan Zarathusztra czy Pan Jezus. Doświadczenie nocnej podróży, wzięcia do Niebios przeszedł też Prorok Muhammad, od którego wywodzą się szkoły sufickie, oraz Prorok Moinuddin z Ajmer uznany za największego świętego Indii wszechczasów. Lalita Mohan Baba Ji swoje duchowe nauczanie opiera na przekazie Nauk i Praktyk Morya Guptów, w szczególności nawiązując do ezoterycznej tradycji ostatniego Wielkiego Mistrza i Cesarza Indii Śri Akbar Morya! Przez tysiące wielbicieli w Europie Mistrz Lalita Mohan nazywany jest Polskim Ojcem Pio!

Ewangelia Zbawienia, to odpowiednia na Zachodzie nazwa dla głębokich i wszechstronnych Nauk oraz Praktyk Duchowych, jakich udziela od swej młodości wszystkim ludziom poszukującym Drogi, Szczęścia, Prawdy, Miłości, Pokoju i Zbawienia. Prawda jest, że Bóg posyła swoich Proroków, Mistrzów do ludzkości regularnie, aby Dobrych zebrali i zapieczętowali dla Zbawienia, a Złych zgromadzili na Sąd Zatracenia. Jedno jest pewne, wszyscy, którzy staną po stronie Światła Boga jakim jest Oświecony Prorok, znawca Niebios, osiągną wyzwolenie i żyć będą, a reszta ludzi tego świata pozbawiona Pieczęci Proroka na czole wrzucona będzie w otchłań zatracenia gdy nadejdzie Sad Boży rozdzielający Dobre ziarno od plew u końca każdego Eonu. Tak uczą cykle odpłaty karmicznej przekazywane przez teozofów, Mistrzów miłości i mądrości wszystkich czasów!

Tysiące ludzi podażą dzisiaj za Naukami danymi ludzkości przez Śri Lalita Mohan Baba Dzi, a dziesiątki tysięcy otrzymuje pomoc w postaci uzdrowienia i przemiany życia, jeśli tylko opowiedzą się po stronie Dobra i Światła. Wtajemniczenie Gwiazdy, indywidualny, syriuszowy Sąd Ostateczny uczynił z Lalita Mohana Mistrza Światłości i Oświecenia, a także Sędziego Dusz dla ludzi tego świata. Lalita Mohan w swych podróżach po zaświecie spotkał wielu Aniołów, Dewów sprawujących rozmaite funkcje i zadania, jak Anioły Otchłani i Zagłady, a także stoczył wiele walk duchowych z Siłami zła w postaci bardzo złych duchów i piekielnych istot, które próbują zwodzić i omamiać ludzi. Poznał też inne Ziemie, globy i cywilizacje istniejące niejako w tym samym miejscu ale w innym czasie, co utrudnia niesłychanie fizyczny kontakt, który jednak w eterycznej sferze jest już bardzo łatwy i swobodny.

Śri Lalita Mohan Dźi jest duchowym doradca wielu innych Mistrzów i Nauczycieli Duchowych, a także wykształcił wielu jasnowidzów, cudotwórców, uzdrowicieli czy szamanów. Swoich zaawansowanych mistycznych adeptów zabiera często na Naukę i Praktykę w eteryczne wymiary bytu, do duchowych Świątyń, głównie podczas ich snów i stanów ekstazy! Jego recepty, rady i zalecenia uratowały życie niezliczonym tysiącom zwykłych ludzi, którzy zwracają się po pomoc i radę w swoich życiowych problemach, albo po uzdrowienie. Każdy może napisać do Mistrza list z prośbami o pomoc czy radę, każdy może przyjść na zajęcia z Mistrzem lub częściej na zajęcia z jego Uczniami do ustanowionych Grup czy Ośrodków Mistrza Wniebowzięcia i Zmartwychwstania jakim jest Śri Lalit Mohan Baba Ji!

Czas, aby ludzie tego świata częściej zaczęli we wszystkich sprawach kierować się Mądrością Duchowych Przewodników, Mistrzów, Świętych i Proroków, jakich Bóg posyła na Ziemię dla wspomożenia ludzi w każdym wieku, tak, jak to jest w wyższych, duchowych światach! Pragnieniem Lalit Mohan Ji jest dopomóc ludziom w duchowym przebudzeniu, oświeceniu i zbawieniu Duszy!

I kilka cytatów o Mistrzu:

„Jestem pełen akceptacji i uznania dla Jego świętej pracy. Wspieram Go nieustannie i błogosławię Jego Misję.” Śri Swami Premananda

„A living soul deathless and immortal the one who has conquered the whole infinity!” Shree Vidya Mataji, Shree Rampur, India, February 2005

„Mistrz L. M. to bardzo dobry Guru, daje światu bardzo dobra naukę!” Śri Swami Dżanglidas Maharaj (wykład w Bydgoszczy)

„Obudziła się w Nim w pełni Energia Kundalini (Moc Boża). To prawdziwy święty, Oświecony Jogin i Wojownik. W niedalekiej przyszłości będzie do Niego przychodzić bardzo wielu ludzi po nauki i błogosławieństwa. Ma bardzo rzadki królewski horoskop!” Śri Lakszman Das, Astrolog

„Swami Lalita Mohan to mój wielki przyjaciel! Pozdrówcie go ode mnie!” Sathya Sai Baba (Odpowiedź na Interview dla polskiej grupy w Puttaparthi)

Mohan Ryszard Matuszewski

Medytacja Światła w Sercu i Koronie

Boska Inkarnacja Ryszi Lalitamohan Bāba-Ji

– spisane przez Wyższą Radę Duchową

(1) Ludzie tak mało wiedzą o duchowej istocie Lalitamohan-Jî że czasem aż przykro, gdy wypowiadają absurdalne wymysły, wyssane z palca domysły czy z odmętów bezmyślności wyciągnięte oceny. Świadomość istoty będącej w roli Śrî Guruh – Niebiańskiego Przewodnika zaczyna być jasna i klarowna od dzieciństwa, a w przypadku Lalitamohan Ryszi duchowe przebudzenie rozpoczęło się już w trzecim roku życia. Ryszi Lalitamohan Bāba-Ji jako dziecko przejawiał zainteresowania duszkami przyrody, często wymawiał całe słowa i pojęcia, które jak się później okazało tyczyły tantry oraz jogi i filozofii sankhya. Słowa takie jak Paksala, Bāba, Morja, Grhasta, Daiva, Deva czy Śirdi mocno zadziwiały rodziców, którzy najpierw traktowali je jako dziecinną zabawę słowotwórczą, uparcie przez wiele godzin powtarzanych. Zainteresowanie baśniami i legendami jedynie z morałem i o głębszym podtekście wymagało od Matki Lalitamohan-Ji głębszej edukacji i dobrej selekcji opowiadanych bajek. Mistrz, chociaż był dzieckiem, często dopowiadał swojej Matce jakieś ciekawe i pogłębiające treść szczegóły dawnych legend i baśni, tak, jakby był ich znawcą. Już w wieku 3 ½ roku życia rozpoczął samotne peregrynacje zwiedzając leśne ostępy i zapuszczając się w baśniową z uroku leśną przyrodę bez towarzystwa dorosłych, czym wprawiał rodziców w osłupienie. Ojciec uczył Lalitamohan-Ji jak rozpoznawać gatunki drzew, krzewów i zwierząt, a Matka stopniowo nauczała Mistrzowskie Dziecko rozpoznawania i używania wszelkich dostępnych ziół leczniczych. Świadomość jest bardzo ważna w rozwoju dzieci i wiele dzieci miewa przebłyski duchowości, widuje anioły czy skrzaty, jednak u nielicznych tylko ta świadomość zostaje utrzymana, pogłębiona i rozwinięta.

(2) Dobre zabawy wieku przedszkolnego w jakie bawił się w młodości Lalitamohan-Ji to budowanie Królestwa Paksala, poprzez jednoczenie ludzi, narodów i całego świata w jedno Superpaństwo Ludzkości, w Braterskie Zjednoczenie Świata. Nie każde dziecko potrafi wymyślić sobie taką zabawę i zanim pójdzie do szkoły zdoła opanować tak mapę Europy jak i całej Planety żeby się bawić w afirmatywne unicestwianie dotychczasowego porządku świata i budowanie Nowego Ładu, poczynając od krajów Europy, ale na tym właśnie polega przebudzenie się do wizjonerstwa. Nauka jazdy na rowerze też nie wszystkim przedszkolakom służy, a jeszcze mniej zdolność zaprzęgania konia do woza i samodzielnej przejażdżki koniem i wozem po leśnych drogach! W wieku sześciu lat był Lalitamohan-Ji zdolnym woźnicą niczym pradawni synowie Boskich Rycerzy, Kszatrijów, którzy powozili Rydwanami. Talent do posługiwania się mieczem oraz włócznią oraz pokonywania szkolnych kolegów w każdym poważniejszym starciu z białą bronią to przedsmak późniejszych już zaangażowań w dziedzinie dyscypliny duchowych sztuk walki, które są przygotowaniem Wojowników Szambali do ich życiowej Misji. Pytania o to skąd się biorą dzieci załamują wielu rodziców, ale jak zadaje je dziecko w wieku 5-6 lat, które każde łgarstwo udowadnia jeszcze rodzicom z atlasem anatomicznym w ręku, to nie jest to całkiem zwyczajne. Tym bardziej, że temat skąd się biorą dzieci nieuchronnie był wzbogacony o pytania na temat starości i śmierci oraz życia po śmierci. Rodzice, tak Matka jak i Ojciec musieli się ciężko napracować, aby swemu dziecku wytłumaczyć gdzie idą ludzkie dusze, kiedy ciało się starzeje i umiera. Bardzo dobre to przygotowanie dla młodego kandydata do szkoły podstawowej, którego konwencjonalna edukacja zamierza nauczyć czytać i pisać!

(3) Wielka Inteligencja bierze się z chęci do nauki i stąd właśnie, kiedy dzieci w pierwszej klasie zapoznały się z nauką czytania i pisania, Lalitamohan-Ji czytał 4-5 razy więcej sylab w tym samym czasie co reszta dzieciarni szkolnej. Taki dobry zwyczaj, to zapoznanie się z podręcznikami w całości tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, aby później być dobrze zorientowanym we wszystkich przedmiotach. Kiedy Lalitamohan-Ji dostał pierwsze szkolne podręczniki przed rozpoczęciem Szkoły Podstawowej zmusił Matkę do przeczytania całego elementarza i nauczenia się wszystkiego, włącznie z pisaniem w trzy dni. Potem wymusił na Ojcu, aby nauczył wszystkiego z podręcznika arytmetyki. To jest obraz inkarnacji, która dąży do Wiedzy i Poznania, ucząc się szybko, bo chętnie i intensywnie. W drugiej klasie szkoły podstawowej Lalitamohan-Ji przeczytał pierwszą popularnonaukową książkę o budowie Wszechświata, a potem regularnie czytywał kolejne, by w 6 – 8 klasie szkoły podstawowej przerabiać podręczniki z zakresu astronomii i astrofizyki przeznaczone dla studentów Uniwersytetu! W czwartej klasie szkoły podstawowej, Lalitamohan-Ji przeczytał pierwsze poważniejsze dzieło o życiu seksualnym, miłości i małżeństwie doskonałym, zachęcając do lektury co zdolniejsze koleżanki i kolegów z klasy. Większość typowych lektur dla szkoły średniej, Lalitamohan-Ji przyswoił już w szkole podstawowej, podobnie wszelkie pozycje domowej i szkolnej biblioteki zawierające rytmiczne i rymowane poezje uznanych autorów. Ojciec wielce przybliżył historie tradycyjnej, duchowej kultury Słowiaństwa, włącznie z religijnością opartą na tradycyjnej Słowiańskiej Religii i pojęciami takimi jak Jesse, Świętowit czy Perun. Z ulubionych lektur Lalitamohan-Ji należy wspomnieć wszelkie słowniki, encyklopedie, atlasy, które były gruntownie wielokrotnie przerabiane podobnie jak i mapy nieba. Nie każde dziecko w ramach zabaw w piaskownicy buduje sobie precyzyjny zegar słoneczny, gnomon do pomiaru czasu lokalnego wedle ruchów Słońca, przyrząd dawnych astronomów! Nie każde dziecko samoistnie w ramach hobby buduje lunety i teleskopy obserwując planety, gwiazdy i mgławice przez kilka godzin w każdą pogodną noc! A tak właśnie upływał błogi czas słodkiego dzieciństwa inkarnowanego Mistrza Duchowego, Swāmi Lalitamohan-Ji, którego inne dzieci nazywały i wołały „Ryszi” w szkole podstawowej, choć miało to być zdrobnienie od zwykłego urodzeniowego imienia, a spontanicznie okazało się być duchowym tytułem i rangą inkarnowanej Boskiej Duszy!

(4) Ryszi Lalitamohan-Ji w swej młodości najbardziej uwielbiał kolonie w górach, wycieczki górskie i zwiedzanie tradycyjnie uznanych świętych miejsc, które przyciągały swoją magiczną mocą, takich jak Ślęża, Skrzyczne, Łysa Góra czy Wawel. Magiczno-duchowe skłonności i zainteresowania przebijały się coraz bardziej pośród zdobywania wiedzy ogólnej o kosmosie i budowie materii czy zielarstwie. Pierwsze w życiu kolonie w Górach Sowich oraz w Beskidach koło Szczyrku dały niezatartą impresję i rozbudziły wyczucie uroku górskiego krajobrazu czy poczucia wolności podczas kontemplacyjnego patrzenia na piękne krajobrazy z wysokich górskich szczytów. Nawyk kontemplowania blasku światła i piękna widać w zasadzie od wczesnego dzieciństwa, kiedy to Lalitamohan-Ji lubi siadać pod rozłożystą sosną rosnącą na skarpie i z zachwytem wpatrywać się w zachodzące słońce, a potem czekając na pierwsze gwiazdy czy planetę Wenus jaśniejącą nad horyzontem. Siedzenie na korzeniach rozłożystego drzewa na skarpie i zachwycanie się zachodzącym słońcem było jedną z ulubionych zabaw mieszkającego przez pierwszych szesnaście lat praktycznie w ostępach leśnej pustelni Śrî Lalitamohan-Ji, który wychował się na wzór leśnych pustelników Aranya-Margi mając jako Ojca leśniczego. Dopiero dla nauki w szkole średniej młodzieniec został posłany do kilkudziesięciotysięcznego miasteczka, gdzie jednak mieszkał nad dużym jeziorem przy parku, a i szkoła była w parku, podobnie jak gminna szkoła podstawowa już od czwartej klasy. W latach licealnych oprócz hobby takiego jak astronomia, kosmologia i biofizyka doszła wielka pasja ćwiczenia sztuk walki, treningów na macie w bardzo wszechstronny sposób włącznie ze studiowaniem dalekowschodniej filozofii. Począwszy od zdarzeń z ujrzeniem ducha zmarłej dawno temu osoby, także w szkole podstawowej rozpoczyna się pasja do poznawania niewidzialnego, poprzez nabywanie wiedzy z dziedziny parapsychologii, magii i później biofizyki. Czas szkoły średniej, lata licealne, to intensywna praca nad rozwinięciem wewnętrznej energii, podróżowanie poza ciałem w eterycznej i astralnej sferze bytu oraz wiele doświadczeń z bytami i istotami świata pośredniego do czego najbardziej przydała się energetyczna moc woli oraz rozmaite metody egzorcyzmowania i przeganiania rozmaitych zjaw ze świata duchów. Począwszy od ósmej klasy szkoły podstawowej, Mistrz Lalitamohan-Ji przestudiował wszelkie dostępne publikacje na temat hatha jogi, natychmiast wykonując wszelkie najbardziej skomplikowane āsany oraz ćwiczenia duchowe!

(5) Cechą świadomych inkarnacji Wyższych Istot, takich jak Ryszi (Mędrcy), Siddha (Cudotwórcy) czy Yogi (Joginów) jest powtarzanie i przypominanie osiągnięć jakie zrealizowali w poprzednich żywotach lub w czasie pobytu w Niebiosach, z których przybywają, a od urodzenia świadomość coraz bardziej wzrasta i dopełnia się w umiejętności. Wiek od 4 – 16 lat życia to Dwunastolecie przypominania i rozbudzania podstaw posiadanej Wiedzy, Mocy i Wglądu, która musi manifestować się w nowym ciele konkretnej inkarnacji Wyższej, Niebiańskiej Istoty. Często otoczenie, najbliżsi, rodzice, nie są do końca zorientowani w tym, czym naprawdę jest ich Boskie Dziecko w swym wewnętrznym wymiarze, a rozpoczęcie intensywnych duchowych praktyk czy nauczania bywa istotnym przełomem w sposobie bycia i funkcjonowania. Ludzie muszą nauczyć się obserwować znaki i zjawiska jakie dzieją się w otoczeniu cudownego dziecka, takie, które zadziwiają rodziców, jak zdolność aranżowania pogody na najbliższe dni przez proste wypowiadanie życzeń czy podobne małe przepowiednie. Proces rozpadu żelaznej kurtyny i jednoczenie się Europy zadziwił tak Matkę jak i rodzeństwo oraz najbliższych Lalitamohan-Ji, który pakty i organizacje ponad państwowe postrzegał jako zalążki przyszłych Superpaństw w postaci całych Kontynentów. To Wyższa Świadomość, w odpowiednim astrologicznie czasie przychodzi na Ziemię z pewną wizją przetwarzania świata, która to wizja realizuje się niezależnie od tego, czy Posłaniec Niebios ma w tym swój widzialny udział czy też nie. Bardziej świadoma dusza Wysłannika Wyższych Światów zna plan przemian jaki dokona się w czasie jej inkarnacji, błogosławi ten plan i wspiera, także ogłasza namawia do wszystkiego, co służy temu Boskiemu Planowi. O upadaniu katolickiego kościoła, poprzez rozliczne skandale mówił Lalitamohan-Ji swojej rodzinie i szkolnym koleżkom od drugiej klasy szkoły podstawowej, chociaż spełnianie się tego proroctwa ukazuje się w pełni dopiero po 30 – 40 latach istnienia! W swym dzieciństwie poznając mapy i atlasy, otrzymując wiedzę o świecie, Mistrz Lalitamohan-Ji często powtarzał życzenia takie jak: „Niech się ludy jednoczą”, „Niech granice znikają”, „Niech Europa jest jednym państwem”, że szokowało to wszystkich bliskich, jak i zupełnie obcych ludzi. Prawdziwy Guruh już od czasów wczesnego dzieciństwa troszczy się o przyszłe losy całej planety będąc duchowo ucieleśnieniem Całości Życia Wszystkich Stworzeń!

(6) Zadziwiające jest powtarzanie słów pełnych mocy i znaczenia takich jak Paksala, od wczesnego dzieciństwa, a dopiero dużo później potwierdzenia ich istnienia i mantrycznej, wibracyjnej mocy w językach orientalnych takich jak Sanskrt. Świadomym rodzicom można zalecić badanie słownictwa dziecka pod kątem znaczenia słów w innych, zupełnie czasem lokalnie nie znanych językach, choć oczywiście rzadko będzie to przydatne i pełne znaczenia dla inkarnacji duszy! Zdolność przećwiczenia, pełnego i długotrwałego wykonywania postów i pozycji, āsana z zakresu hatha jogi pokazuje wcielenie kogoś, kto w dawnych życiach opanował jogę na tyle, że zna wszystkie āsany, choć rodzice martwili się wielogodzinnym staniem na głowie swojego podopiecznego czternastolatka. Ktoś, kto siedzi na krześle i nie potrafi w pozycji lotosowej nawet godzinnej medytacji poprowadzić nie powinien się uważać nawet za kandydata na nauczyciela duchowego, a Lalitamohan-Ji już w liceum bez problemu trwał w medytacji przez 2-3 godziny siedząc w pozycji wzorcowo jogicznej, w Padmāsanam oddychając oczywiście ulubionym klasycznym rytmem Prāńāyāmah znanym z podręczników Hatha Yogah. Guruh, Przewodnik Duchowej Drogi, to dużo więcej niż Nauczyciel i dużo więcej niż Mistrz w dobrze znanym sensie używanym w rzemiośle i sztukach artystycznych. Tylko mała część inkarnacji, ucieleśnienia Guruh jest rolą nauczyciela czy mistrza w sensie przekazywania sztuki, nauki czy rzemiosła. Skłonność do podkreślania od dzieciństwa istotnych i ważnych myśli dających razem jeden spójny system wskazujący prawidłowy Kierunek Duchowej Drogi znacznie więcej mówi kim jest Guruh, niźli wszystko inne razem, bo pokazuje inkarnowaną istotę, która wszędzie rozpoznaje i wskazuje Ziarno Zdrowej Nauki, okruchy Prawdy, które mogą być natchnieniem dla setek i tysięcy uczniów oraz wielbicieli jako milowe słupy w ich poszukiwaniach Mistycznej Drogi Światła i Prawdy. Nie każde dziecko widząc w książce o jodze āsanę Drzewa, Vrkshāsana idzie na całą noc do lasu, aby stać na jednej nodze medytując sobie z Gwiazdą Polarną Dhruva, tak jak wskazano w mądrej publikacji i powtarzać mantram, zresztą go trochę poprawiając, zupełnie słusznie, bo zapis transkrybcyjny Sanskrytu nie zawsze dobrze oddaje dźwięki, które powinny być recytowane. To są proste świadectwa Świadomej Inkarnacji kogoś, kto całe życie spędzał na duchowej nauce i medytacjach oraz praktykach ascetycznych! Oczywiście proporcje budowy ciała, specyficzne znaki na ciele, na głowie, twarzy, dłoniach i stopach, zbadane już przez wielu kompetentnych nauczycieli i mistrzów, także stanowią potwierdzenie dla wszystkich realnych zdarzeń, uzdolnień i zachowań Awatāra.

(7) Posłaniec dany ludziom w danym kraju przez Niebiosa jest poza oceną zwykłych ludzi, a nawet uczniów i wielbicieli, którzy tylko tyle potrafią pojąć z wewnętrznej istoty Awatāra na ile pozwala ich ograniczona świadomość, karman i ściemniające grzechy. Rozpoznanie Awatāra możliwe jest tylko przez innych Awatārów, oczywiście tych prawdziwych, bo świat Zachodu lepiej zna komercyjnych pozerów, oszustów, wielkich satanistów i rozmaite maniaczki, które pretendują do roli Awatāra, choć nie wiedzą nic o roli Guruh wobec ludzkości, ani nie znając głębokich nauk Boskiej Mądrości nawet dla początkujących Uczniów Duchowej Drogi! Używanie od dzieciństwa słów takich jak Deva, Laya czy Natha, samoistnie, z własnej natury, jako środków skupienia, naturalnej koncentracji i zachwytu pokazuje już inkarnację Świadomego Dziecka-Jogina, z linii Nathów, Strażników Drogi Layah, niebiańskiej ścieżki duchowego rozwoju i oświecenia. Rozpoznanie takiej inkarnacji przez kompetentnych Guruh Wschodu to milowy krok, materialne potwierdzenie duchowej Rzeczywistości, a zdziwienie zwykłych znawców linii i znaków dłoni, którzy widzą osobę „bez karmy”, „bez przeszłości czy przyszłości”, osobę „tak dziwną, że nie można nic powiedzieć”, czy „osobę z przebudzoną Kundalini” to dalsze sygnały dające spójny obraz Paighambar, Posłańca Niebios. Wszyscy dawni szamani i magowie poszukiwali takich cudownych dzieci duchowości, aby zostać na resztę życia ich uczniami i służebnikami! Jeśli zwykła wróżbiarka cygańska patrząc na dłoń potrafi powiedzieć, że ta dłoń jest jakaś nietypowa, bo takie u ludzi się nie zdarzają, chyba, że u jakichś Świętych, to tym bardziej studenci duchowej nauki Lalitamohan-Ji powinni starać się rozwinąć większy wgląd w Boską Naturę Awatāra. Nie zostaje się Awatārą w skutek nawrócenia i przyłączenia do jakiejś duchowej grupy czy religii, bo Awatārą się jest już z urodzenia, z wrodzoną zdolnością ukazywania zawsze głębszej Prawdy, a taka Świadomość Awatāra jest ponad religiami, wskazując jedynie co jest w nich wspólne, dobre i pomocne w duchowym wzroście, a co złe i niewskazane. Wrodzona, naturalna niechęć do toksycznych i trujących substancji takich jak alkohol, narkotyki czy tytoń także pokazuje osobę o silnej wewnętrznej czystości niepodatnej na wszelkie zło tego świata. Podobnie spontaniczna niechęć i odmowa spożywania produktów mięsnych bez żadnej prowegetariańskiej propagandy pokazuje odrodzenie duszy będącej Wysoką Inkarnacją! Prowadzenie czystego moralnie życia pomimo trudnych warunków i niesprzyjającego otoczenia pokazuje już od dzieciństwa niezwykłe właściwości anielskiego bytu wcielonego w ludzkie ciało, bo zepsucie przyciąga zepsucie, a czysta dusza nawet w Piekle będzie się trzymać podstawowych boskich zasad jak Czystość odrzucając mięsożerstwo, pijaństwo, szczochopilstwo, nikotynizm i inne narkomanie.

(8) Każdy Posłaniec, Awatāra jest skierowany do całej ludzkości, ale w szczególnej opiece ma ludzi z narodu wśród których się urodził, którego język jest ojczystym, niezależnie od wrodzonych od wczesnego dzieciństwa skłonności do używania słów i pojęć w Niebiańskim Języku Sanskrt! Każdy Awatāra, Posłaniec Niebios postępuje i naucza w ten sam sposób, a także manifestuje określone działanie w pewnych archetypowych okresach życia, jednak w zależności od rodzaju Wyższej Istoty, Devy, kładzie pewien nacisk na jakiś aspekt Nauczania Ludzkości. Ryszi kładzie nacisk na Wiedzę i Praktykę, Siddha manifestuje cudowne zjawiska w dużej ilości i publicznie, a Yogi/n kładzie nacisk na ascezę i fakirskie sztuczki z własnym ciałem! Fakt inkarnowania się niebiańskiego ucieleśnienia Mądrości w postaci Ryszi Lalita-Mohan Bāba-Ji jest oczywisty z uwagi na posługiwanie się ogromną Mocą Syntetycznej i Spójnej Wiedzy oraz bardzo intensywnych Praktyk. Ryszi jest ucieleśnieniem Prajñānam, Boskiej Mądrości, Ciałem Wszechwiedzy czy inaczej Dharmakāyam, Powłoką Praw i Zasad Wszechświata, Siddhą Gnozy i Prawdy! Ryszi sam z siebie, mocą Samādhi, WIE o każdej rzeczy i zjawisku przynależnym do Boskiej Prawdy oraz odróżnia Sat (Prawdę) od Asat (Fałszu) w dziedzinie duchowej, bezkompromisowo ujawniając fałszywe nauki, skoraptowane religie czy samozwańczych, fałszywych nauczycieli i pseudomistrzów. Nauczanie udzielone przez Ryszi jest dynamiczne, sensowne do okoliczności, miejsca i czasu, a potencjalni Uczniowie Ryszi muszą jeździć za swym Przewodnikiem i czekać aż łaskawie udzieli im kolejnej porcji nauk. Ryszi nie popisują się cudami, ani nie manifestują ich często jak Siddhowie, czasem udając bardziej zwykłego człowieka „o trochę większej wiedzy” niźli boską inkarnację z Niebios. Cześć i hołd składa się jednak wszystkim typom Boskich Wcieleń, choć u Siddhów łatwiej na własne oczy zobaczyć jakiś cud, a przecież wielu inicjowanych przez Śri Lalitamohan-Ji w czasie okresu otwartego nauczania miało okazję otrzymać porcję zmaterializowanego Vibhūti, Niebiańskiej Manny czy doznać cudownego uzdrowienia, a nawet wzniosłej wizji Niebios! Okres otwartego nauczania dla wszystkich chętnych Nauczania Podstawowego trwa zwykle do około 40 roku życia Awatāra! Samoistne przypomnienie tak zwanego Samourzeczywistnienia Jaźni nastąpiło w czasie szkolnych lat licealnych i treningów Ścieżki Wojownika Szamballa/h, kiedy Swāmi Lalitamohan Bāba-Ji wstąpił w sferę Złotego Blasku do Niebios całych z najczystszego Złota, jednocząc się w pełni z Dharmakāyam jak i z Hiranyagarbhą, Źródłem Mądrości Wszechświata! Jeszcze wyższy stopień Oświecenia, Asamprājñata został Urzeczywistniony w obecności jednego z długowiecznych Boskich Guruh-Awatāras poprzez wejście w Sāmādhi w obecności Wyższego Mistrza Przewodnika i Hierarchy Duchowego. Jest to autoryzacją do udzielania Darszanów w imieniu Boga, Aniołów i Hierarchii Mistrzów, Świętych i Proroków jacy kierują duchowo ludzkością! Takie głębokie zdarzenia mistyczne pogłębiające i tak duchową linię życia są bardzo charakterystycznymi dla wszystkich Boskich Inkarnacji!

(9) Wszyscy Awatārowie ludzkości, święci i prorocy doświadczali w swoich życiach nieuzasadnionego cierpienia, ataków złych sił, represji, uwięzienia. Nienawistne reakcje niektórych ateistów, inkwizytorów i satanistów pospołu tak w kierunku samej osoby Śrî Lalitamohan Bāba-Ji jak i Świętego Bractwa Bogini Himavanti i innych aktywności, które ten Awatāra zainicjował pokazując jedynie jeszcze dobitniej, że jest to istota Gurudeva wcielona w ludzkie ciało, a nie zwykłego człowieka o trochę większej duchowej wiedzy. Złe siły nie atakują fałszywych nauczycieli, ani duchowych oszustów, jako, że swój swego raczej broni niźli zwalcza, a złym siłom zależy na otumanieniu jak największej ilości ludzi. Awatāra jest pełnym, całkowitym i doskonałym Guruh, Purna-Guruh, jest też Devą, a ściślej Devatą, Aniołem, Bóstwem Wrodzonym w materialne ludzkie ciało! Dlatego używa się pojęcia Gurudeva, oznaczające Anioła Przewodnika w Inkarnacji. Awatārowie nie wymuszają cudów, nawet Siddhowie, albowiem cuda się zdarzają wtedy, gdy Uczniowie i Uczennice są dojrzali do ich przyjęcia jako narzędzi do duchowego wzrostu. Na nic się nie przyda błyskanie światłem w oczy kompletnego ślepca, gdyż ten i tak nic istotnego nie zobaczy, a błędna interpretacja Żywej Mądrości czy cudów jest grzechem, nawet gorszym od kradzieży, pobicia czy morderstwa, bo te można choć ascezą u Boga odpokutować, a na duchową ślepotę nie ma lekarstwa, jeśli ktoś chce być ślepy z powodu własnej woli! Powtarzanie słów-imion takich jak Morya czy Savitri w dzieciństwie pokazuje już samo w sobie spontanicznie budzącą się inkarnację Layāwatāra, Posłańca z Niebios Salokhya, z Krainy Paks(h)ala i Szambala! Savitrî Devi, Layadevî, Himawantî, Gayatrî to wszystko imiona Bogini, Mocy i Światłości ezoterycznej, himalajskiej linii przekazu nieśmiertelnych mistrzów mądrości, mocy i miłosierdzia, którzy żyją w himalajskich jaskiniach. Najwyżsi Mistrzowie Linii Przekazu Himawanti mają zwyczaj inkarnowania się co pewien czas ze swoich Boskich Siedzib dla nauczania ludzkich istot. Przyjście, narodziny Posłańca z Niebios, zapowiadanego w środku Europy przez wielu wieszczów i widzących, nawet przez wieszcza i mistyka Juliusza Słowackiego, jest wielkim darem dla całego kraju, kontynentu i dla całej ludzkości. Awatāra jednak jest wielkim błogosławieństwem i duchowym kierownikiem dla wszystkich tych, którzy podejmują naukę u Gurudeva, jako że oznacza to znacznie przyspieszony rozwój duchowy i wymazanie wielkiej ilości złej karmy z życia całkowicie oddanych uczniów i wielbicieli obojga płci. Publiczna nienawiść do Boskiego Posłańca wyrażane przez niektóre media to oznaka stopnia zdegradowania, ciemnoty i niegodziwości pokoleń jakie żyją w czasie błogosławionego Zstąpienia Świętej Inkarnacji o wielkiej świadomości żywo przebudzonej od wczesnego dzieciństwa. Siły zła na planecie nie mogą zrobić więcej niegodziwości niźli pozwala na to nagromadzenie ciemnej energii mroku potocznie zwanej ciemnotą, głupotą czy ignorancją. W krajach oświeconej kultury, awatārowie rozpoznawani są i czczeni są już od wczesnej młodości przez setki i tysiące czystych, uduchowionych ludzi. W krajach ciemnoty i mroku awatāra bywa rozpoznawany później, tylko przez nielicznych, bardziej uduchowionych, anielskich ludzi, a w krajach wręcz diabelskich zdarza się represjonowanie czy uwięzienie awatāra, a czasem Jego wielkich Uczniów! W ten sposób elitarność jakiegoś awatāra w danym kraju jest wprost proporcjonalna do stopnia ciemnoty i demonizmu żyjącego aktualnie społeczeństwa. Jest to niezmienna zasada w całej historii ludzkości, podobnie jak sposób życia i działanie czy fazy nauczania jakie Guruh posłany przez Niebiosa z Woli Bożej raczy posłusznie wobec Stwórcy Wszechświata i linii przekazu wypełniać.

(10) Kiedy w końcu lat 80-tych XX stulecia, dwoje duchowych mistrzów sufickich dokonywało kognitywnego rozeznania potencjału duchowego wnoszonego przez zgromadzenie duchowych liderów, był to dla nich nie lada kłopot jak to wszystkim obecnym delikatnie powiedzieć, że Lalita-Mohan-Ji, znany też jako Mistrz Ofiel jest inkarnacją boskiej istoty o naturze himalajskiego Ryszi, a wiele duchowych mistrzów wspiera i błogosławi całkowicie Jego Świętą pracę i boską Misję. Sūfî to perski termin oznaczający to samo co Ryszi w niebiańskim języku Devanagari, w Mowie Aniołów, która jest ulubionym językiem Śrî Lalitamohan Bāba-Ji dla wyjaśnienia duchowych pojęć i głębokich znaczeń. Tak już jest, że Anielskie Istoty używają pojęć anielskiego języka, jakim jest pradawny Sanskrt dla nauczenia i prowadzenia ludzi. Można powiedzieć, że żyjący mistrzowie mądrości innej duchowej linii przekazu bez trudu rozpoznali żyjącego w Środkowej Europie, inkarnowanego Mistrza Mądrości Bożej. Duchowe imię Lalitamohan otrzymane od indyjskiego Guruh Swāmi Śyam Śivānanda Bāba-Ji posiada zadziwiające właściwości wibracyjne we wszelkich analizach gematrycznych, numerologicznych, a używane od 1983 roku służy pobudzeniu do Duchowej Drogi wszystkich, którzy je usłyszą, wymówią czy kontemplują. Prosta Soma liter zamienionych na cyfry daje liczbę (43), która obrazuje na podział Ścieżki Siedmioducha, na Kwadrat Ziemi i Trójkąt Nieba, na cztery podstawowe etapy i trzy wyższe aspekty Drogi, Laya Margi! Siódemka jako suma cyfr 4+3 obrazuje zdolność prowadzenia ludzi Ścieżką Siedmioducha ku ponadludzkim poziomom Świadomości. Numerologiczna wartość 43 dającej 7 to „Krynica Mądrości” o głębi duchowej rzadko należycie docenianej, symbol doskonałości, równowagi, wysokiej kultury, silnej i niezłomnej woli opartej na Czterech Żywiołach i Świętej Trójcy Bogów. Wielkoduszność i uprzejmość oraz ukochanie samotności to typowe cechy tego Boskiego Imienia, które skrywa naturę Mędrca, Ryszi (Sufi). Głębsze zdolności paranormalne, zainteresowanie mistyką okultyzmem są wpisane w naturę i wyrażają przebudzone wnętrze, a dodatkowo liczba Psyche utworzona z sumy liczb wedle ich kolejności w alfabecie daje 106, co jako 10+6=16 daje dobrego mówcę i wykładowcę o dużej charyzmie dokonywanego przekazu Nauk Duchowych. Cyfry składowe dają psychikę jednoczącą, czystą i altruistyczną! Liczba Nous (Ducha) będąca rozwinięciem do wartości trzycyfrowej składników z porządku Psyche daje 1195, co pokazuje ducha z porządku nadprzyrodzonego o wibracji mistycznej 11, doskonałego 9 i ezoterycznej 5, co jest zdolnością rozwijania, nauczania jednocześnie na trzech poziomach percepcji i na planie fizycznym, astromentalnym i duchowym w Niebiosach. Suma 11+9+5 to 25, kwadrat ezterycznej piątki, a prosta suma cyfr 1+1+9+5 to 16, wzmacniające charyzmę. Psyche o wartości 106. Lalitamohan to Duch zesłany dla dobra ludzkości, miłujący ludzkość, pełen doskonałości i poświęcenia. Duch Ryszi Lalitamohan-Ji przynosi dużo oryginalnych idei, a cały świat jest polem jego pracy. W imieniu Lalitamohan są wszystkie cyfry od 1 do 9 co pokazuje istotę będącą Pełnią i zupełną samą w sobie, o czym też świadczą składniki, bo Lalita to Bogini, a Mohan to Bóg Śiva w ezoterycznej mitologii Wschodu. Święte Imię Lalitamohan ogniskuje w sobie moc Bogini i Boga, dając Żywe Bóstwo, Pełnię Boskości! Suma samogłosek, liczba duszy daje 9, co pokazuje Duszę Doskonałą, ogarniającą swoją energią wszystkie istoty i całą ludzkość. Suma spółgłosek daje wibrację 7 jako liczbę osobowości, co podkreśla, że cała osobowość i charakter są ucieleśnieniem Drogi Ducha, Ścieżki Mistyki! Doskonała Awatāra, Layaryshi (Lajaryszi) nosi doskonałe imię od potężnego Mistrza Duchowego z Himalajskich Aśramów, co mogą rozeznać wszyscy, którzy jako tako orientują się w magicznej numerologii. Inna sprawa, to fakt, czy numerolodzy wierzą w to co widzą mogąc sobie Boskie Imię policzyć, czy wierzą we własną naukę w której potrafią być perfekcyjni.

(11) Pozostaje recytować na sposób mantryczny, aby łączyć się z duszą Posłańca noszącego takie wspaniałe i magiczno-duchowe Imię. Religie zachęcają do różańcowego recytowania, do intonowania świętych boskich imion razem z wizualizacją istoty, która nosi takie doskonałe i mistyczne imię. Samo powtarzanie mantrycznego imienia przynosi wzrost czystości umysłu, pomyślności i współczucia, co jest charakterystyczne dla frazy odpowiedniej dla duchowego rozwoju. Harmonia wibracji Bogini i Boga dających razem Bóstwo, Devatę jest szczególnym błogosławieństwem dla coraz liczniejszej rzeszy praktykujących, którzy łącząc się z duchem z Lalitamohan Guru-Ji jednoczenie łączą się z żeńską i męską energią Boskości, Absolutu, Brahmana! Mantryczna forma recytacji, wymawiania z czuciem i skupieniem bez popadania w mechaniczne odklepywanie frazy może przynieść niezliczone pożytki, albowiem z czasem staje się Ścieżką do Mądrości Bożej, do Wiedzy i Prawdy z punktu widzenia Boga i Niebios. To dlatego poleca się praktykowanie intonowania Świętego Imienia zrealizowanego, w pełni urzeczywistnionego Guruh, czyli Awatāra!

Om Śri Lalitamohane Namah!

Każda, uświęcająca fraza recytowana jest razem z sylabą Om, bez której działanie imion i mantramów jest znacznie słabsze. Recytowanie boskiego imienia łączy się ze skupianiem na postaci, na cielesnej formie Śrî Guruh połączonej z wyobrażaniem potężnego, jasnego, słonecznego blasku emanującego z Trzeciego Oka, Serca i Pępka inkarnowanego Niebiańskiego Przewodnika dla Ludzkości. Namah oznacza Pozdrowienie, Powitanie, Pokłon, Zaproszenie i Wczuwanie, bo zwykle wzywa się pomocy, wstawiennictwa czy łaski Boskiej Om Lalitamohane Namah! Istoty. Podobna forma inwokacyjnej modlitwy otwierającej po głębszym oswojeniu z wibracją i praktyką, ulega rozbudowaniu o dodatkowe sylaby, Samputy, takie jak Śrî, Hrî czy Laim wstawiane przed imieniem, ale po sylabie Om przywołującej Boskość, Absolut, Brahman. Rozwijanie Bhakti, Wielbienia, Czci dla Guruh jest podstawą MĄDROŚCI. Nikt nie osiąga Boskiej Wiedzy ani Prawdy, kto nie rozwija stałej i trwałej Czci, Uwielbienia dla boskiej osoby inkarnowanego Guruh (tyb. Rimpoche), gdyż na Energii Bhakti dopiero zasiewane są ziarna Mądrości, Jñānam (Dżniany, Gnozy), a bez Gurubhakti Mądrość nie ma możliwości zakorzenić się ani wzrosnąć ulegając utraceniu, zwykle nawet szybko po wysłuchaniu słów nauki od Boskiego Mistrza Mądrości. Główne Siedziby Białej Loży Mistrzów Mądrości-Miłości znajdują się wysoko w niedostępnych częściach Himalajów, Dachu Świata, a urzędujący znani Ryszi są Wysłannikami Duchowej Hierarchii Mistrzów Mądrości. Spontaniczne zabawy dźwiękami A, U oraz M w postaci mruczenia i wydawania alikwot, to nic innego jak dziecięca zabawa inkarnowanego Ryszi, mającego jednak na celu zestrojenie otrzymanego na to wcielenie ciała z boskimi wibracjami w pełni Oświeconej Duszy, która zna całą Drogę i prowadzi uczniów poprzez wiele wcieleń. W paru słowach tego krótkiego szkicu o duchowej inkarnacji trudno zawrzeć wszelkie znaczące fakty, znaki, nauki i działania świadczące o celowym i świadomym przybyciu Śrî Guruh Lalitamohan-Ji jako Posłańca Niebios do narodów Europy i całej planety Ziemi.

(12) Czyny i cuda Awatāra są niezliczone, a każdy dzień życia przynosi wiele istotnych, znaczących faktów. Nawet wnoszenie fikcyjnych oskarżeń przeciw Śrî Guruh do sądów przez narkotykową mafię dillerów rodzin Gierczyńskich, Mynarskich, Matejko czy Rynki za pomocą łapówek dawanych skorumpowanym prokuratorom i sędziom jest Znakiem Czasów, bo Boskie Istoty, bywają obiektem złośliwych ataków sił zła w dewiacji w całej historii ludzkości. Zalecanie moralnej czystości i uwalniania ludzi od nałogów nie podoba się siłom zła, które chce mieć zyski z prania ludziom mózgów i otumaniania ich z pomocą narkotycznych środków i odurzeń. Propagator moralności i boskiej czystości bywa niewygodny dla zbójeckiej mafii i stąd z pomocą łapówek dla skorumpowanego sądownictwa pojawiają się ataki i całkowicie fikcyjne, spreparowane oskarżenia wzięto z nienawiści żywionej przez liderów mafii takich jak Gierczyńscy, Mynarski (Dillani), Rynka, Matejko czy Kokocha, Rychlewska, Zygadło, dobrze żyjący z dillerki zawodowi bandyci. Ludzie muszą się nauczyć czytać Znaki Czasu i uważnie badać sprawy osób publicznie krzywdzonych, bo jeśli są związani z duchowością i mistyką, to mogą być jedynie bezpodstawnie atakowani i niszczeni przez złe siły i niegodziwych ludzi będących oskarżycielami, przestępcami służącymi inkwizycji. O tym znaku, znaku represji uczy nie tylko Kryszna (najazd Kaurawów), Buddha (usiłowanie otrucia Mistrza), ale także i Jezus (Golgota i krzyżowanie)! Taki znak powinien być łatwo rozpoznawalny przez wszystkich ludzi, którzy mają minimum wiedzy mistyczno-duchowej na bazie nawet samego chrześcijaństwa. Być może jednak do wielu lepiej przemawia fakt, że agresywne i niebezpieczne psy same przychodziły do Śrî Guruh prosząc, aby je pogłaskać, ku zdumieniu ich równie agresywnych właścicieli! Ojciec znalazł raz swoje dziecko, będące w początku szkoły podstawowej jak bawi się w lesie z całą rodzinką żmij zygzakowatych, które w słońcu wylegiwały się na kamieniu, a nie każde dziecko może spokojnie i bezpiecznie brać do ręki młode żmijki głaskając przy tym ich matkę i wyjść z tego bez jednego ukąszenia! O dziwo, to ojciec Lalitamohan-Ji został przez żmiję odgoniony, a Śrî Guruh w ramach dziecięcych zabaw bawił się ze żmijkami bezpiecznie. Kiedy Lalitamohan-Ji był jeszcze w kołysce, nastąpił pierwszy charyzmatyczny znak wężowy, bo Matka wzięła półroczne niemowlę na łąki do grabienia i zwożenia siana, było lato 1962 r., a na piersi śpiącego dziecka zygzakowata żmija zrobiła sobie legowisko zwijając się w kłębek. Co więcej próba odganiania żmii powodowała jej wściekłą obronę i syczenie na każdego, kto się zbliżał. Rodzice w wielkiej trwodze musieli czekać, aż żmija sobie sama pójdzie, choć z czasem dziecko się obudziło i poruszało rączkami, ale pod opieką żmii zygzakowatej było na śródleśnej łączce całkowicie bezpieczne! Takie są znaki, że urodzone dziecko jest całkiem Boską Inkarnacją niebiańskiej istoty, która przychodzi dla wyższego Dobra Całej Ludzkości.

Om Śrî Lalitamohane Namah!

Opracowała Wyższa Rada Duchowa:

Irena Dygowska – Bydgoszcz; Elżbieta Betiuk – Chełm; Mariusz Belicki – Częstochowa; Krzysztof Błachaniec -Kraków/Jaworzno; Witold Boguszewski – Częstochowa; Hanna Szpilewska-Zdrojewska (Kapali Nari) – Gdynia/Gdańsk; Małgorzata Kowalczyk – Gdańsk; Barbara Latoszek – Zabrze; Maciej Marczak – Częstochowa; Małgorzata Wysocka-Matuszewska – Jaworzno; Anna Rampała – Gliwice; Marta Sikorska – Gdynia; Maria Tabaka – Częstochowa; Izabela Tryc – Gliwice; Nina Waśk – Włocławek; Marek Wełpa – Puck; Angelika Burton – Birmingham, Thomas Burton – Birmingham;

Samnyasis: Marek Osada – Zabrze; Dariusz Witkowski – Szczecin; Ewa i Rafał Lichtarowicz – Szczecin; Hanna Bem – Opole; Danuta Budziak – Gliwice; Jarosław Buller – Poznań; Krystyna Cygan – Gdańsk; Marek Dannenberg – Warszawa; Wiesława Dereszyńska – Bydgoszcz; Marcin Gerwin – Sopot; Danuta Hofman – Stargard Szcz.; Małgorzata i Janusz Kaczmarek – Gliwice; Jarosław Kowalczyk – Gdańsk; Joanna Krokos (Kielce-Londyn); Arkadiusz Lisiecki – Wrocław; Krystyna Luzar – Kraków; Anna Michalska – Opole/OSLO; Eugenia Pałys – Brzeg/Wrocław/Singapur; Ziemowit Przybylski – Wrocław; Żaneta Rydzak – Lubin; Janusz Rzepecki – Łódź; Iwona i Jerzy Wojciechowscy – Gniezno; Magdalena i Tomasz Pasierb – Kraków; Mirosława Tomaszewska – Łódź/Wolbórz; Tomasz Włoch – Kraków; Szczepan Zając – Stargard Szcz.; Izabela Ząjączkowska – Bydgoszcz

Om Namah Shivaya! Mahadevaya!

Om Namah Sivayah!

Hara Śiva Hara Śiva Hara Hara Śiva Śiva

Poczytaj więcej o tym jak Bractwo Himawanti pomaga ofiarom molestowanym i gwałconym przez pedofilów i pedofilki:

http://www.himavanti.org/pl/c/stoppedofilom

15 uwag do wpisu “LALITAMOHAN

  1. Jak dobrze czytać takie piękne życiorysy tak Wielkich Dusz! Babaji, od kilkunastu lat uczestniczę w kursach, które prowadzisz, zyję Naukami jakie głosisz. Są one tak bardzo żywe, tak bardzo praktyczne, dają one owoce po prostu. Piękne, zdrowe, soczyste owoce i choćby tylko z tej perspektywy patrzeć to jesteś zaprawdę Wielkim Nauczycielem. Raduje się moje serce, kiedy mogę na internecie czytać o Tobie, bo mam świadomość tego, że i inni mają taką możliwość pośredniego obcowania z Tobą. We wdzięczności zatopiony, proszę Boga aby Twoje Nauki były znane ludziom na całym świecie a Twoje imię wychwalane po wsze czasy. Oby dobre zdrowie, szczęście i dobrobyt zawsze Ci towarzyszyły!!!

  2. Witaj Babaji i serdecznie cię pozdrawiam. Bardzo piękny i inspirujący masz życiorys i na pewno się stanie inspiracją dla innych ludzi poszukujących Drogi duchowego rozwoju. Wielu jest na świecie oszustów pseudoduchowych którzy oszukują i zwodzą ludzi pod płaszczykiem słodkich uśmiechów i działań pełnych tak zwanej „miłości”. Ale nie oferują duchowego rozwoju wcale.

    Dobrze, że są Mistrzowie tacy jak Ty Babaji, którzy prowadzą ludzi do Boga i jest to Droga Prosta, Prawa i Bezpieczna! I tylko takim Mistrzom Serca można ufać, choć nieraz dadzą surową reprymendę za błędy, czy też złe nawyki aby się ich już nie popełniało więcej. I takiej drogi się należy trzymać i z takimi Mistrzami wędrować. Bo duchowy rozwój tylko wtedy się uzyska jak się słucha Guru i zawsze właściwie i dobrze w życiu postępuje.

  3. Kurde, czytam i się zastanawiam po co to jezdzic do Indii jak tu w Polsce jest taki Nauczyciel! Witam ciebie Mistrzu i pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w twej pracy dla dobra innych i w pracy ratowania ofiar klechów pedofilów i pedofilów wogóle.
    Trzymaj się Mistrzu, bo ja wierzę że Dobro zwycięży i te wszystkie mendy co ciebie pomawiały i oczerniały zaplaca za to i będą w więzieniu siedzieć.

  4. Lalit Mohan to wspaniały człowiek, wielka osobowość oraz charyzmatyczny nauczyciel duchowy. Umie uczyć prosto i jasno. Nam nauczycielom akademickim jest doskonałym wzorem. A inni liderzy jogi w Polsce mogą się od Mohana uczyć chyba przez resztę życia. Sławy polskiej jogi w porównaniu z Mohanem cienko i blado wyglądają, a widziałam bardzo wielu liderów duchowych, joginów.

  5. Wielkich Mistrzów jest mało na tej planecie. Oby było dużo więcej takich wspaniałych Mistrzów jak Lalita Mohan!

  6. siema
    nie dalem rady przebrnac przez te katolickie zbrodnie i pierdoly, czy to ksiądz jest mao tse dupa? ….a mają księża jeszcze jakieś prace oprócz bzykania dzieciątek? taka wiesz co sie za nia pioeniadze dostaje co miesiac? nieroby katolskie i warcholskie?

  7. Mistrz Mohan Ryszard Matuszewski. Słyszałem, że świetnie uczy masażu, bioterapii i jest jednym z najlepszych uzdrowicieli. Ale trzeba trochę odsiedzieć na zajęciach z Ajurwedy. Nie ma zdrowia bez wysiłku i pracy.
    Chwała Mistrzowi Uzdrawiania, Panu Lalitamohanowi!

    Bio-Markus

  8. Nie ma ćwierć słowa nieprawdy w przedstawionym tutaj życiorysie Awatara Lalita Mohana Paramahansy. To zupełnie niezwykłe, że w Polsce – kraju zacofanym świadomościowo przeszło1000 lat, odkąd okupant z Watykanu napadł i zniszczył kulturę słowiańską wyrosłą na bazie indoeuropejskiej kultury narodził się Awatara wybitny znawca i praktyk niemal wszystkich kultur duchowych świata, dogłębnie wykształcony Jogin, który ma tyle specjalizacji, że można nauczyć się u niego niemal wszystkiego, czego dusza zapragnie: od gry na gongach, misach, hatha jogi, radża jogi, mistyki chrześcijańskiej, sufi, rei Ki, laya jogi, , Ayurvedy,mistyki hebrajskiej; dostać wskazówki co do praktyk buddyjskich. Mistrz Lalita Mohan Ji weryfikuje błędy, wypaczenia na różnych pseudoduchowych drogach, w literaturze o tej tematyce. Ludzie przyjeżdżający na warsztaty do tego wybitnego Mistrza są zadziwiweni rozległością i poziomem, wiedzy, jaką reprezentuje. Nade wszystko jest szanowany przez tysiące ofiar pedofilii księżowskiej. Ludzie tak pokrzywdzeni i okaleczeni wracają do wiary w sens życia, odnajdują swoje miejsce i przeznaczenie w życiu, budują szczęśliwe związki partnerskie. Zadziwia brak uznania ze strony prominentów, którzy z tym problemem i z innymi patologiami sobie nie radzą…

  9. Dzięki Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiego wyrwałam się ze szponów niebezpiecznego i toksycznego kultu, z sekty zielonoświątkowców. Skaptowali mnie lata temu ci sekciarze w Bydgoszczy, ale dzięki Mohandżi wykładom zrozumiałam, że złem to jest Jezus Chrystus, bo to jego czciciele stali na czele mordów inkwizycyjnych, rzeźni ludobójstwa jakie pochłonęły pod znakiem diabolicznego krzyża z Jezusem jakieś 200 milionów ofiar. Miliony kobiet spalonych na stosach inkwizycji to dzieło wyznawców Jezusa. Nie było mi łatwo uwolnić się z demonicznych szponów chrześcijaństwa, sekty zielonoswiątkowców, bo oni swoją demagogią robią z mózgu marmoladę. Jezus to rzezie i masakry, a krzyż to narzędzie ludobójczej egzekucji. Przez kult Jezusa popadłam w depresję i nawet trafiłam z tej sekty prosto do szpitala psychiatrycznego. Ale szczęścliwie trafiłam na Jogę w Bydgoszczy. Otrzymałam Łaskę Bożą, Łaskę uwolnienia ze szponów owego z gruntu krwiożerczego Jezusa ludobójcy, łaskę uwolnienia od chrześcijaństwa, czemu po wieki wieków daję świadectwo wiary! Można uwolnić się z obłąkania Jezusem Chrystusem, można wyzwolić się z diabelskiej mocy zniewolenia jaką w swoje demoniczne sidła chwytają swoje naiwne ofiary wszyscy pastorzy sekty zielonoświątkowej i sekt podobnych! Doświadczyłam tego i wiem jak to działa i chętnie innym pomogę w uwolnieniu. Coraz więcej ludzi zniewolonych i opętanych demonami Jezusa zgłasza się do mnie, nawet w Szwecji, gdzie okazjonalnie przebywam pomagając w takim uwolnieniu mojej córce, którą też opętywał ten żydowski demon Jezus Chrystus. Bardzo dziękuję i pozdrawiam wszystkie siostry i braci w Prawdziwej Drodze Bożej!” – mgr Anna Gierej (Kokocha), Bydgoszcz, okazjonalnie Szwecja

  10. chcialbym dolaczyc do takiego bractwa i pojebac katolicki pedofilski poglad u mnie w pracy chlopaki tez popieraja mohan jak to ogarnac zeby byc po tej lepszej stronie?

  11. Chwała Bractwu Himawanti, chwała Bogini Himawanti, chwała Mistrzowi Lalitamohanowi, za to, że tak dobrze leczy nas ofiary katolickich księży pedofilów, którzy tak nas w Polsce wszędzie bardzo krzywdzą! Takich mistrzów jak Lalita Mohan Babadżi trzeba więcej, a każdy powinien w szkole ćwiczyć Jogę, Medytację, Sztuki Walki Wschodu i się ODKATOLICZAĆ. Największym skarbem narodowym jest dekatolicyzacja, uwolnienie od nałogu chodzenia do kościoła katolickiego, uwolnienie od demonów watykańskiego satanizmu.

    Kamila i Błażej Tobolscy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s